Zespół Szkół z Mokotowa przeniesiony na Żoliborz

Warszawscy radni z PO podjęli decyzję o przeniesieniu Zespół Szkół z Mokotowa na Żoliborz. Temu pomysłowi sprzeciwiali się mieszkańcy, a przede wszystkim uczniowie i ich rodzice.

Należy  przypomnieć, że 25 września Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że uchwała ta została podjęta z rażącym naruszeniem prawa. Konsekwencje tej decyzji są przykre. Placówka oświatowa jest nieprzygotowana do nauki dla młodzieży – stwierdza Jacek Cieślikowski, radny miasta stołecznego Warszawa.

– Przeniesienie tej szkoły na Żoliborz spowodowało, że w dzielnicach południowych nie ma szkoły pogłębiającej tego rodzaju wiedzę, przygotowującej bezpośrednio do zawodu; a w tym zawodzie jest ogromne zapotrzebowanie. Absolwenci tej szkoły od razu znajdują pracę w różnych przedsiębiorstwach. I taką szkołę przeniesiono na Żoliborz. Do dnia dzisiejszego szkoła ta jest nieprzygotowana na przyjęcie uczniów, w auli w tym samym czasie uczą się 2 klasy, nie mają sal do zajęć zawodowych – by je mieć, uczniowie muszą jeździć na drugi brzeg Wisły – informuje radny.

Szkodliwa dla uczniów decyzja polityków PO spotkała się z poparciem prezydent Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz zaapelowała do warszawiaków na łamach prorządowej Gazety Wyborczej, aby nie brali udziału w referendum w sprawie jej odwołania.

Wezwała mieszkańców stolicy, aby – jeśli w ich opinii w mieście nie dzieje się nic nadzwyczajnego – poczekali do przyszłorocznych wyborów z wyrażeniem swej opinii. Prezydent stolicy nie działa na rzecz mieszkańców, a  nawołując do niepójścia na referendum łamie prawo – akcentuje Jacek Cieślikowski.

– Pani Gronkiewicz-Waltz nie powinna się w ogóle w tej sprawie wypowiadać. Nie powinna nawoływać do tego, by nie iść 13 października na referendum. Ale przypomnijmy – zarówno pan Tusk, jak i pan Komorowski bronili osoby pani Hanny Gronkiewicz-Waltz. Robi to również ona. Nie broni się jednak dobrym rządzeniem miastem, działaniem na jego rzecz, rozwojem, nie ma też na ten rozwój wizji, nie działa na rzecz mieszkańców, za to bardzo aktywnie broni siebie na tym urzędzie. Jest to łamanie prawa, bo wedle prawa nie można nawoływać do niepójścia na referendum – zaznacza Cieślikowski.

Prezes PiSu Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że obwieszczenie w sprawie obwodów do głosowania w referendum nie zostało we właściwy sposób podane do wiadomości mieszkańców Warszawy. Szef PiS zwrócił się do PKW o podjęcie pilnych działań „celem przywrócenia przestrzegania prawa” przez Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy odbędzie się w najbliższą niedzielę.

RIRM

drukuj