fot. PAP/Adam Warżawa

Zatrzymano byłego ministra Sławomira N.  

Były minister transportu w rządzie Donalda Tuska, Sławomir N., został zatrzymany. Ma usłyszeć zarzuty korupcyjne oraz zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Zatrzymano także byłego dowódcę jednostki wojskowej GROM Dariusza Z. i gdańskiego przedsiębiorcę Jacka P.

Zatrzymań dokonano w ramach międzynarodowego śledztwa, w które zaangażowane są służby z Polski i Ukrainy. Właśnie na Ukrainie w latach 2016-2019 Sławomir N. kierował Państwową Służbą Dróg Samochodowych.

– Materiał w tej sprawie gromadziła zarówno strona polska, jak i ukraińska, ponieważ mówimy o okresie działania Sławomira N., w którym sprawował ważną funkcję publiczną na Ukrainie – wskazał Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Wcześniej Sławomir N. był posłem z ramienia Platformy Obywatelskiej, ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w latach 2011-2013. Był również, jak przypomniał europoseł PiS Joachim Brudziński, bliskim współpracownikiem Donalda Tuska.

– Sam Donald Tusk nazywał go swoim dziecięciem politycznym. Sławomir N. zaś szefa PO nazywał politykiem dotkniętym przez Boga, geniuszem – mówił w Polskim Radiu Joachim Brudziński.

Politycy Platformy Obywatelskiej doszukują się w tej sprawie wątków politycznych.

– To porachunki polityczne. Nie wierzę w obiektywne działania służb specjalnych ani prokuratury – powiedział w TOK FM Janusz Lewandowski, europoseł PO.

Warto przypomnieć, że Sławomir N. był ważnym świadkiem w pracach komisji ds. afery Amber Gold. Sławomir N. twierdził, że jako ówczesny minister, doprowadził do odebrania koncesji linii lotniczej OLT Express.

– Nie istnieje ani jeden dokument, poza notatką, którą pan przedstawia, do której zaraz dojdziemy, który wskazywałby na to, że w okresie bycia ministrem miał pan jakąkolwiek wiedzę, kontrolę, nadzór nad tym, co się dzieje w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego – mówiła podczas przesłuchania przed komisją jej przewodnicząca Małgorzata Wassermann.

Sławomir N. do dymisji podał się po tym, gdy prokuratura wniosła o uchylenie mu immunitetu w związku z nieprawidłowościami w oświadczeniu majątkowym. Chodziło o niewpisanie zegarka wartego kilkanaście tysięcy złotych. Wciąż nie wiadomo, czy w toku śledztwa prokuratura zdecyduje się również na postawienie zarzutów dotyczących działalności Sławomira N. na terenie Polski.

– Jeżeli to faktycznie miałoby mieć charakter rozwojowy, to będziemy się temu przyglądali, a na wnioski przyjdzie czas – akcentował Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z PSL.

Oprócz Sławomira N. zatrzymano także byłego dowódcę jednostki wojskowej GROM Dariusza Z. i gdańskiego przedsiębiorcę Jacka P.

– Wszyscy trzej zatrzymani usłyszą zarzuty popełnienia przestępstwa o charakterze korupcyjnym i działalności w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Sławomir N. ma usłyszeć zarzut kierowania tą grupą. Pozostałe osoby brały udział, jak wynika z materiału dowodowego, w działaniach o charakterze korupcyjnym – podkreślił Stanisław Żaryn.

Działalność zorganizowanej grupy przestępczej na Ukrainie miała polegać na rozkradaniu pieniędzy od międzynarodowych organizacji przeznaczonych na remont dróg. Sławomir N. za dodatkowe wynagrodzenie, miał oferować przedłużenie umowy firmom, które nie wykonały zlecenia na czas. Pieniądze miały dotować przedsiębiorstwo działające na terenie Polski.

 

TV Trwam News

drukuj