fot. PAP/Maciej Kulczyński

Zaniedbania rządu PO-PSL ws. gospodarki wodnej

Ministerstwo Środowiska przedstawiło kolejne szczegóły audytu przeprowadzonego w resorcie. Poprzednie władze ministerstwa zaniedbały wiele spraw dotyczących gospodarki wodnej.

Największym zaniedbaniem poprzedniej władzy było nieprzeprowadzenie reformy gospodarki wodnej – podkreśla wiceminister środowiska Mariusz Gajda i wskazuje, że przez 8 lat nie potrafiono uchwalić nowej ustawy dotyczącej prawa wodnego. Wiceminister dodaje, że te zaniedbania rzutują nie tylko na wewnętrzne sprawy, ale także na wykonanie unijnej dyrektywy wodnej. 

Brak odpowiednich przepisów zgodnych z unijnymi dyrektywami może doprowadzić do cofnięcia dotacji z Unii Europejskiej i nałożenia kar na Polskę przez Komisję Europejską. Poprzednie władze ministerstwa zaniedbały również sprawy związane z przygotowaniem dokumentów planistycznych. Chodzi tu, m.in. o plany gospodarowania wodami.

– Tylko inwestycje, które są wpisane do planów, mogą być wykonane przez okres 6 lat. Czyli, jeżeli elektrownia Kozienice ma problem z poborem wody do chłodzenia, a ta inwestycja nie jest wpisana do planów, to nie można jej wykonać – mówi wiceminister środowiska Mariusz Gajda.

Nieaktualne są mapy zagrożenia powodziowego, które nie oddają stanu faktycznego blokując, m.in. wiele inwestycji oraz remontów nieruchomości znajdujących się na terenach zalewowych. Nie działa także Informatyczny System Osłony Kraju, który miał informować Polaków o zagrożeniach atmosferycznych. Kosztował 300 mln zł, a według specjalistów potrzebne jest kolejne 50 mln zł, żeby zaczął funkcjonować. Ogromne zastrzeżenia budzą wielkie inwestycje rozpoczęte i realizowane przez poprzedni rząd w zakresie gospodarki wodnej. Część z nich nie zostało zrealizowanych w terminie, a wartość innych wzrosła o kilkadziesiąt procent.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj