Zaniedbana repatriacja. Na powrót do Polski czeka 7 tys. 700 naszych Rodaków ze Wschodu
Na powrót do ojczyzny nadal oczekuje 7 tys. 700 naszych Rodaków ze Wschodu. Polska, mimo że chętnie przyjmie imigrantów z różnych stron świata, zaniedbała swoje obowiązki wobec Polaków, których NKWD wywiozło w głąb Związku Sowieckiego.
Po ostatecznym upadku Związku Sowieckiego wiele europejskich państw sprowadzało do siebie swoich rodaków, którzy zamieszkiwali Kraj Rad. RFN bardzo szybko przeprowadziła repatriacje Niemców Nadwołżańskiech. Podobnie Izrael dość sprawnie sprowadził Żydów mieszkających w krajach postsowieckich. Także Polska rozpoczęła repatriacje naszych rodaków – powiedział prof. Tomasz Głowiński ze Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”.
– Repatriacja dotyczy przede wszystkim tych Polaków, których wywieziono z Polski w czasie II wojny światowej w głąb Związku Sowieckiego na Syberię, ale przede wszystkim do Kazachstanu – mówił prof. Tomasz Głowiński.
Niestety prowadzona przez państwo polskie repatriacja nie była i nie jest procesem dynamicznym.
– W obecnej chwili poziom repatriacji to ok 500–600 osób rocznie. W samej kolejce było 6 tys. osób (…). Nawet te, które miałyby przyjechać, czekałyby kilkanaście lat – zauważył Robert Wyszyński, socjolog, a jednocześnie członek zarządu Związku Repatriantów RP.
Polska dyplomacja szacuje, że w głębi Rosji i w azjatyckich byłych republikach postsowieckich może być jeszcze około 20 tys. naszych Rodaków. Na przyjazd do kraju przodków nadal czeka około 7 tys. 700 osób. I z tym mają duży problem.
– Trudno to wytłumaczyć. Nasz naród wymiera, jest najniższy przyrost od okresu wojny; rocznie ubywa z rynku pracy 150-200 tys. ludzi i nie można ściągnąć tych osób – mówił Robert Wyszyński.
W III RP były takie okresy, kiedy nawet wstrzymywano sprowadzanie Polaków ze Wschodu. W ostatnich latach Polska zwiększyła środki na organizowanie przyjazdu naszych Rodaków do Ojczyzny. Senat zwiększył o 20 mln złotych roczny limit wydatków na repatriację. „To próba nadrobienia zaniedbania wobec Rodaków”- powiedział senator Koalicji Polskiej, Kazimierz Ujazdowski.
– Dawno powinniśmy wykonać to zobowiązanie. Tym bardziej, że do Polski w zupełnie innym trybie napływa bardzo wielu imigrantów – wskazał polityk.
Pieniądze te będą zapisane w ustawie o repatriacji. Senatorowie zgłoszą poprawkę do ustawy budżetowej. Zwiększenie wydatków na repatriację jest uzgodnione z rządem.
– Nie zgłaszamy żadnych kluczowych uwag do projektu przedstawionego przez Senat – mówił wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Bartosz Grodecki.
Na sprowadzenie Polaków ze Wschodu i ich zagospodarowanie w naszym kraju państwo chce przeznaczyć 570 mln złotych do 2026 roku.
TV Trwam News




