Zakończył się ogólnopolski zjazd szkolnych kół Caritas

Tysiące wolontariuszy, którzy na co dzień służą innym, spotkali się w Rzeszowie, by podsumować swoją posługę i czerpać wzajemną inspirację do dalszych działań. Centralnym punktem zjazdu była niedzielna uroczysta Msza św. pod przewodnictwem ks. bp. Jana Wątroby.

Rzeszowska Hala „Podpromie” wypełniła się po brzegi już w sobotę o godzinie 17 – głównie młodymi ludźmi. To wolontariusze szkolnych kół Caritas.

– Ogólnopolski zjazd szkolnych kół jest organizowany w Rzeszowie w ramach 25-lecia reaktywowania Caritas w Polsce. A ponieważ pierwsze szkolne koło Caritas powstało w Rzeszowie, to dlatego miejscem naszego zjazdu jest nasze miasto i nasza diecezja – wyjaśnia ks. Stanisław Słowik, dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej.

Program zjazdu był bardzo bogaty. Spotkanie z dyrektorem Caritas ks. prałatem dr Marianem Suboczem, dzielenie się refleksami, koncerty, pokaz akrobatyki rowerowej i centralny punkt – uroczysta Msza Święta, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. biskup Jan Wątroba.

– 20 lat to już spory odcinek czasu, ale jednocześnie na tyle krótki, że możemy się spotkać i posłuchać tych, którzy byli u początku, którzy tworzyli pierwsze koła – zauważył ks. bp Jan Wątroba, biskup diecezjalny rzeszowski.

Szkolne koła Caritas codziennie niosą pomoc potrzebującym. To ogromna radość, że tak wielu ludzi bezinteresownie angażuje się na rzecz drugiego człowieka – mówi ks. dr Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska.

– Jest to bardzo ważne, że w Polsce mamy 2,5 tys. szkolnych kół Caritas, obejmujące 50 tys. młodzieży. I te koła rozwijają się – coraz więcej młodych ludzi jest zaangażowanych – podkreśla ks. Marian Subocz.

Sobotnio-niedzielne spotkanie w Rzeszowie było świętem właśnie tych młodych ludzi. Wystarczył impuls, by zostali wolontariuszami – bo dobro jest przypisane każdemu z nas.

– Mieliśmy lekcję organizacyjną i akurat pani się tym zajmowała. Ona nam o tym powiedziała. Z ciekawością przyszłam na spotkanie i było fajnie. Postanowiłam się zapisać do szkolnego koła Caritas – mówi Gabriela z koła Caritas w Zespole Szkół ks. dr. Jana Zwierza w Ropczycach.

Szkolne koła Caritas to inicjatywa, która zapisuje się w życiu wolontariuszy na stałe. Mimo, że kończą szkoły, nadal chętnie włączają się w akcje.

– Są to nie tylko uczniowie, ale również absolwenci IX gimnazjum w Rzeszowie i ja naprawdę nie mam żadnego problemu, jeśli chodzi o jakąkolwiek akcję, bym nie miała chętnych. Po prostu sama daję przykład tym, że jestem z nimi na tej akcji, robię to też spontanicznie, żeby być z tymi uczniami. Myślę, że ta postawa mobilizuje potem innych uczniów do tego, aby oni tez uczestniczyli w takich akcjach – stwierdza Anna Dec, opiekunka szkolnego koła Caritas w gimnazjum nr IX w Rzeszowie.

A ręce do pracy są zawsze mile widziane. Gdy kończy się jedna akcja, wolontariusze od razu pomagają kolejnym osobom.

– W sumie tych akcji było dość sporo, np. propagowaliśmy charytatywne strony internetowe, takie jak „pajacyk.pl” i inne, które służą pomocy dzieciom, schroniskom (…), sprzedawaliśmy ciasta, pomagaliśmy zaprzyjaźnionym szkołom w Meksyku, teraz będziemy pomagać w szkole w Indiach – wymienia Arkadiusz Kamiński, opiekun szkolnego koła Caritas SP Sióstr Pijarek w Rzeszowie.

Bo ta zwykła grochówka, to jak mawiał święty Jan Paweł II otwarcie niewyczerpanego źródła poświęcenia, dobroci posuniętej aż do heroizmu, które wypływają z ludzkiego serca.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj