fot. Marek Borawski / Nasz Dziennik

PO żąda dymisji marszałka Sejmu

Politycy Platformy Obywatelskiej domagają się dymisji marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Ma to związek z postanowieniem sądu, który uchylił decyzję o umorzeniu śledztwa ws. obrad Sejmu w sali kolumnowej w grudniu ub.r. Politycy Platformy twierdzą, że marszałek izby naruszył Regulamin Sejmu oraz polskie prawo.

16 grudnia 2016 r. posłowie opozycji zablokowali mównicę w sali plenarnej Sejmu; był to protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby. Decyzją marszałka Sejmu obrady były kontynuowane w sali kolumnowej. Posłowie głosowali m.in. nad projektem ustawy budżetowej na 2017 r.

Poseł Jakub Kulesza, rzecznik Kukiz’15, oczekuje teraz na decyzję sądu, który dokładnie przeanalizuje dowody. W jego ocenie przeniesienie obrad było błędem.

Moja ocena jest polityczna. Uważam, że politycznie marszałek Marek Kuchciński, stojąc na straży godności Sejmu, powinien zaprowadzić porządek na sali obrad. To było nie dopuszczalne, aby kilku posłów blokowało mównicę. Należało wezwać Straż Marszałkowską i sala obrad powinna zostać doprowadzona do sytuacji, w której można tam obradować. Jako Kukiz’15 staliśmy na stanowisku, że chcemy obradować na sali obrad; nigdzie nie będziemy uciekać przed posłem Michałem Szczerbą i chować się po kątach, tylko chcemy obradować w tym miejscu, które jest do tego przygotowane tak, aby była możliwość liczenia głosów, imiennego głosowania poprzez karty i system głosowania, a nie liczenia „na oko” poprzez podnoszenie rąk – zwrócił uwagę Jakub Kulesza.

Politycy PO i Nowoczesnej uważają, że głosowania w sali kolumnowej były nielegalne, m.in. z powodu braku kworum. Marszałek Sejmu zapewniał, że w głosowaniach 16 grudnia brała udział wymagana w konstytucji liczba posłów oraz że każdy z posłów mógł wejść do sali kolumnowej głównym wejściem i brać udział w każdym głosowaniu.

Zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożyły m.in. PO i N. Śledczy umorzyli śledztwo.

RIRM

drukuj