fot. PAP/Adam Warżawa

Zachęta do modlitwy i wzajemnej pomocy w czasie zagrożenia epidemicznego

W trudnych chwilach, jakie przeżywamy, wszyscy księża biskupi zachęcają do modlitwy i wzajemnej pomocy. Drzwi kościołów pozostaną otwarte. Tak, by w myśl nauczania Ojca Świętego Franciszka, można było leczyć rany wiernych i pozostać blisko ludzi.

Kościół jest szpitalem polowym i drzwi tego szpitala pozostaną dla wiernych otwarte.

– Dla ludzi wierzących bowiem świątynia jest zawsze miejscem szczególnego doświadczenia Bożej opatrzności i Bożej miłości, zwłaszcza w Eucharystii, z której czerpiemy siłę i wewnętrzny pokój – wskazał ks. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Księża biskupi apelują, by podporządkować się zaleceniom służb sanitarnych. Równocześnie proszą o modlitwę.

– Trzeba ufać, i trzeba nieustannie zawierzać nasze życie Panu Bogu – podkreślił ks. abp Tadeusz Wojda, metropolita białostocki.

W tym trudnym czasie, w którym wierni mają ograniczony dostęp do Mszy św., księża sięgają po różaniec. Do tej wspólnej modlitwy jesteśmy zaproszeni wszyscy.

– Każdego wieczora o godz. 20.30 będę modlił się za was na różańcu. O to samo proszę kapłanów w kościołach, a także was wszystkich w waszych domach – apelował ks. abp Stanisław Gądecki.

To Chrystus daje pokój serca i właśnie Chrystusa możemy odnaleźć w drugim człowieku. Stąd okres kwarantanny całego społeczeństwa, może być również czasem wzajemnej pomocy – wskazał ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

– Będziemy jeszcze bardziej wzmocnieni w naszej miłości do Boga i do drugiego człowieka – podkreślił ksiądz arcybiskup.

Przykłady takiej miłości do drugiego człowieka pokazują nam święci. Ks. prof. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, mówił w tym kontekście o św. siostrze Faustynie, która chora trafiła na oddział zakaźny na Prądniku.

– Mimo tego, że sama była chora, to jednak odwiedzała tych chorych, umierających, a kiedy już rzeczywiście nie mogła pójść do tych chorych, to towarzyszyła im modlitwą, koronką do Bożego Miłosierdzia – akcentował kapłan.

Koronka do Bożego Miłosierdzia budzi nadzieję, że przecież Chrystus nas nie opuszcza – mówił ks. prof. Jan Machniak.

Historia zna przykłady wielu świętych, którzy w czasach zarazy, ryzykowali życie, by być blisko ludzi. Należy do nich św. Stanisław Kazimierczyk – wskazała rzecznik Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach Małgorzata Pabis.

– Kiedy jego bracia opuścili klasztor Bożego Ciała, gdzie mieszkali, on pozostał tutaj w Krakowie i niósł pomoc innym – podkreśliła Małgorzata Pabis.

Krakowianie modlili się za wstawiennictwem św. Stanisława Kazimierczyka, kiedy w mieście wybuchały epidemie.

Dziś wstawiennictwa świętych możemy przyzywać w modlitwie zwłaszcza za tych, którzy są na pierwszej linii frontu. To rządzący, lekarze i pielęgniarki, ale w tej trosce o innych, także sami potrzebujemy relacji z Bogiem. Do tego zachęcał ks. bp Edward Dajczak, ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

– Proszę, byśmy w osobistych modlitwach, w naszych domach, w rodzinach, pogłębiali naszą więź z Bogiem i całą ufność do Jego miłości miłosiernej do nas – apelował ksiądz biskup.

Księża biskupi, by być blisko wiernych, sami proponują rekolekcje wielkopostne w sieci. Tak będzie m.in. właśnie w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Na antenie Radia Maryja rekolekcje wielkopostne rozpoczynamy we wtorek. Będzie je głosił ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

TV Trwam News

drukuj