PAP/Maciej Goclon

Z. Ziobro o decyzji SN ws. zażalenia ZUS: to rzecz niebywała, przekroczenie uprawnień

To jest rzecz jakaś niebywała, przekroczenie uprawnień przez tych sędziów – powiedział w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pytany o decyzję Sądu Najwyższego. SN uznał za niedopuszczalne wycofanie przez ZUS zażalenia, na kanwie którego wystosowano pytania do TSUE.

W środę zespół prasowy SN poinformował, że 16 października w wydanym postanowieniu Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne wycofanie przez oddział ZUS w Jaśle zażalenia w sprawie, która legła u podstaw wystosował przez SN 2 sierpnia pięciu pytań prejudycjalnych do TSUE.

„To jest rzecz jakaś niebywała, trudno mi w to uwierzyć, to już jest przekroczenie kolejnej granicy, kolejnego jakiegoś Rubikonu” – powiedział Zbigniew Ziobro pytany na konferencji prasowej w Krakowie o to postanowienie SN.

„Przecież sąd cywilny toczy sprawy w ramach sporu stron” – zauważył minister.

„Jeżeli jedna strona, która zainicjowała ten spór, wycofuje sprawę z sądu, to sprawa podlega umorzeniu. Tak zawsze było i wszędzie w cywilizowanym świecie tak się dzieje” – zaznaczył.

„Jeżeli sąd nie chce umarzać, bo chce załatwiać jakieś swoje sprawy, to działa na szkodę tych stron. To jest przekroczenie uprawnień przez tych sędziów, jeśli tak jest, bo ja w to nie wierzę dalej. Jeśli coś takiego mogło się wydarzyć, to jest sytuacja bez precedensu, brak poszanowania przez sąd dla prawa stron kształtowania swoich stosunków prawnych” – mówił szef resortu sprawiedliwości.

Jak dodał, każdy ma prawo wycofać pozew i „sąd nie może dalej prowadzić sprawy cywilnej” wbrew woli i chęci strony.

„Takie rzeczy działy się w państwach totalitarnych, że sądy wbrew woli osób zainteresowanych prowadziły sprawy, a nawet tam zachowywano jakieś pozory, bo nie słyszałem, żeby w PRL-u takie rzeczy były” – powiedział Zbigniew Ziobro.

Zespół prasowy SN poinformował, że „następstwem tego, że SN uznał cofnięcie zażalenia za nieskuteczne jest to, iż sprawa nie została umorzona i toczy się dalej”, zaś postanowienie SN zostanie – po sporządzeniu uzasadnienia – przekazane do TSUE.

PAP/RIRM

drukuj