Z wielką wodą mierzy się województwo lubuskie
Wielka woda przemieszcza się do innym miejsc. Obecnie fala kulminacyjna przechodzi przez okolice Cigacic w woj. lubuskim.
Fala powodziowa opuściła tereny Głuchołaz, Lewina Brzeskiego czy Lwówka Śląskiego. Teraz kulminacyjna fala przechodzi przez okolice Cigacic. Odra w tamtym miejscu przekroczyła o ponad 200 cm stan alarmowy i wynosi 643 cm. Rzeka jest pod obserwacją służb. W tej chwili ważna jest komunikacja, której w pierwszych dniach zabrakło – mówił na antenie TV Trwam doradca prezydent RP, Błażej Poboży [więcej].
– Największa wina jest po stronie premiera, który uśpił czujność dużej części mieszkańców. Ludzie, którzy wysłuchali wystąpienia szefa rządu bagatelizującego zagrożenie, mogli poczuć się, że istotnie ta sytuacja nie jest tak niebezpieczna, jak to zapamiętali z 1997 roku – wyjaśnił.
Wiele instytucji nie zadziałało, szczególnie alarmowanie – stwierdził minister. To miało kluczowe znaczenie w przygotowaniu się mieszkańców tych terenów na niebezpieczeństwo powodzi.
– To jest jakaś forma „kapitulacji” państwa wobec sytuacji kryzysowej, bo wysyłam ogromne podziękowania wszystkim funkcjonariuszom służb podległych MSWiA i żołnierzom, którzy dali z siebie wszystko i tę sytuację opanowywali, tylko odpowiednio wcześniej nie mieli oni chyba rozkazów – zaznaczył Błażej Poboży.
Na terenach powodziowych ruszyła operacja „Feniks”. W łagodzeniu skutków powodzi pomagać będzie m.in. wojsko – poinformował wiceszef MON, Cezary Tomczyk.
„Chcemy, żeby wojsko przez najbliższych kilka miesięcy było na miejscu w województwie dolnośląskim i opolskim i krok po kroku pomagało władzom samorządowym oraz oczywiście administracji centralnej odbudować przeprawy, drogi, mosty, żeby pomóc w doprowadzeniu prądu, żeby zabezpieczyć ludność cywilną – podkreślił.
We wtorek rząd zajmie się specustawą, która ma usprawnić pomoc powodzianom. Przewiduje ona rozwiązania dla kredytobiorców i wysłanie na tereny większej liczby funkcjonariuszy.
– Istotne jest, aby maksymalnie szybko dostarczać pomoc. Dostajemy wnioski od wojewodów, mamy zabezpieczone środki. Jak tylko wniosek otrzymujemy, natychmiast – siedem dni w tygodniu – wydajemy decyzje, które pozwalają na miejscu przekazywać pomoc powodzianom – zaznaczył Andrzej Domański, minister finansów.
Tam, gdzie woda już opadła, trwa osuszanie i liczenie strat, choć to nie koniec pracy służb. Nadal monitorują one poziom wód.
– Proszę o powstrzymanie się od amatorskich analiz, kto, gdzie zadziałał dobrze lub źle, jeżeli chodzi o pracę zbiorników. Będziemy szczegółowo informować o procesie sprawdzania każdego elementu – mówił w poniedziałek Donald Tusk.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje w najbliższych dniach opady deszczu. Nie powinny one wpłynąć na stan wód w rzekach, ale mogą utrudnić sprzątanie po powodzi.
TV Trwam News



