wPolityce.pl: znamy pozytywną opinię sądu ws. prawa łaski prezydenta wobec skazanego za pedofilię. Sąd wierzy w jego przemianę

Sąd nie ma wątpliwości, że między ojcem i córką, którą ten niegdyś molestował, po latach doszło do pojednania, a skrzywdzona kobieta wybaczyła swojemu oprawcy. Ten zaś przeszedł głęboką przemianę – poinformował portal wPolityce.pl, który dotarł do decyzji sądu wraz z uzasadnieniem, który pozytywnie zaopiniował wnioski rodziny oraz samego sprawcy o uchylenie mu zakazu kontaktu z rodziną.

Jak przekazał portal wPolityce.pl, m.in. na tej decyzji sądu oparł się prezydent, który przychylił się do próśb rodziny.

„Jak wynika z przedstawionej dokumentacji skazany podjął pracę, zaprzestał picia alkoholu, a ponadto powstrzymuje się od zachowań agresywnych, co sugerowało by pozytywne ocenienie jego postawy po odbyciu klary.(…) Jak wynika z wywiadów kuratorskich, także po odbyciu kary złamał zakaz i zamieszkał z pokrzywdzonymi. Mając na uwadze ten aspekt, należałoby do wniesionych próśb o ułaskawienie odnieść się negatywnie” – czytamy w opinii sądu dla uchylenia zakazu widzenia się mężczyzny ze swoją rodziną, którą opublikował portal.

W dalszej części opinii jest napisane: „niemniej z drugiej strony zauważyć należało w jakich okolicznościach doszło do złamania owego zakazu i jakie pobudki kierowały samym skazanym. Bez wątpienia sytuacja jego rodziny, która popadła w trudności finansowe, zagrażające jej normalnemu funkcjonowaniu, stanowiła silny impuls dla skazanego, aby pomimo orzeczonego środka karnego, pomóc rodzinie, która znalazła się w trudnej sytuacji, przede wszystkim z jego winy” – podaje wPolityce.pl.

Jak informuje portal, sąd pochyla się również nad relacjami wewnątrz tej skrzywdzonej rodziny.

„Sąd wziął także pod uwagę, iż relacje między pokrzywdzonymi, a skazanym zostały w znacznym stopniu odbudowane. Każda z osób objęta wywiadem oświadczyła, iż u skazanego widoczna jest znaczna poprawa jego zachowania – podjął stałą pracę, łoży na utrzymanie córki oraz konkubiny, spełnia nałożony na niego obowiązek alimentacyjny, nie spożywa alkoholu, stara się uniknąć konfliktów. Wobec powyższego (tu padają nazwiska pokrzywdzonych – red.) nie czują się zagrożone obecnością skazanego i w ich otoczeniu, a nawet, jak wynika z treści zebranego wywiadu środowiskowego jego obecność w codziennym życiu jest niezbędna dla ich prawidłowego funkcjonowania” – uzasadnia sąd.

W uzasadnieniu sądu, do którego dotarł portal wPolityce.pl, podkreślono również, że „za niesieniem wobec skazanego środka karnego, córka skazanego – wiąże możliwość rezygnacji z pracy i ponowne podjęcie nauki w szkole średniej. Konkubina skazanego podczas prowadzonego przez kuratora wywiadu, wyraźnie podkreśliła pozytywne zmiany w zachowaniu skazanego, potwierdziła gotowość odbudowania relacji z nim, a ponadto wskazała, że bez jego pomocy byt finansowy jej córki jest zagrożony”.

Sąd w uzasadnieniu wskazuje też fakt, iż należy także wskazać, iż akt łaski z racji swej istoty, powinien być stosowany wyłącznie wtedy, gdy wymagają tego względy humanitaryzmu i sprawiedliwości, którym nie można zadośćuczynić na drodze postępowania sądowego.

„Wobec powyższego powinny to być przede wszystkim sytuacje, gdy dolegliwość określonego orzeczenia sądowego na skutek okoliczności, które zaistniały po wydaniu wyroku, nie dają się pogodzić z powszechnym odczuciem sprawiedliwości” – brzmi uzasadnienie.

„W konsekwencji, uwzględniając powyżej przedstawione argumenty, Sąd doszedł do przekonania, iż wyjątkowa sytuacja pokrzywdzonych, obecna postawa skazanego, odbycie w całości kary pozbawienia wolności, a przede wszystkim pozytywny efekt procesu resocjalizacyjnego, w tym krytyczna postawa skazanego wobec uprzednich jego zachowań, przemawiają za pozytywnym zaopiniowaniem prośby o ułaskawienie w zakresie orzeczonego wobec niego środka karnego” – czytamy w uzasadnieniu sądu.

PAP

drukuj