fot. PAP/Tytus Żmijewski

Ks. prof. P. Bortkiewicz TChr dla portalu wpolityce.pl: List Sikorskiego przeczy autonomii Kościoła i państwa. To klasyczny przykład schizofrenii i hipokryzji

„Pan minister najwyraźniej wykazuje pewne odwarstwienie od rzeczywistości, w której żyje i to jest trochę żałosne” – wskazał w rozmowie z portalem wPolityce.pl ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr. To jego opinia dotycząca listu, jaki minister Radosław Sikorski wysłał do Stolicy Apostolskiej, skarżąc się na słowa księży biskupów Wiesława Meringa i Antoniego Długosza. Listu, w którym nie tylko przekręcono słowa Księży Biskupów i zmieniono nazwę Ruchu Obrony Granic, ale który jest przykładem „schizofrenii i hipokryzji obecnej władzy”.

W czasie jasnogórskiej Mszy św. dla pielgrzymów Rodziny Radia Maryja ks. bp Wiesław Mering z Włocławka powiedział, że granice Polski tak samo z zachodu, jak i wschodu są zagrożone. Dodał, iż rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców. Z kolei ks. biskup Antoni Długosz modlił się podczas Apelu Jasnogórskiego za obrońców granic, którzy zaangażowali się społecznie, by zatrzymać przerzucanie nielegalnych migrantów do Polski. Te słowa nie spodobały się rządzącym, zwłaszcza szefowi MSZ, Radosławowi Sikorskiemu, który za pośrednictwem polskiej ambasady przy Stolicy Apostolskiej wręczył Javierowi Domingo Fernándezowi Gonzálezowi, szefowi protokołu dyplomatycznego Watykanu, list z wyrazami poburzenia.

„To jest klasyczny przykład schizofrenii i hipokryzji obecnej władzy, która z jednej strony domaga się rozdziału Kościoła od państwa, a z drugiej strony z butami ingeruje, wręcz na zasadzie austriackiego józefinizmu. Ingeruje w życie Kościoła, a przykładów jest wiele, choćby usiłując narzucić sprawowanie sakramentu pokuty w odpowiednim przedziale wieku, bądź usiłując kreować wychowanie religijne i ostatecznie też ingerując w zakres kompetencji biskupów w przepowiadaniu Słowa Bożego. To jest właśnie swoista hipokryzja, zaprzeczająca zasadzie autonomii Kościoła i państwa” – wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr w rozmowie z portalem wpolityce.pl.

Księża Biskupi poruszyli niezwykle ważne dla Polaków tematy dotyczące naszego bezpieczeństwa. Ks. bp Antoni Długosz przestrzegł przed bezwarunkowym przyjmowaniem wszystkich migrantów. Działania obecnych władz budzą niepokój Polaków, a porównywanie nielegalnych migrantów do ludzi, którzy tak jak Jezus musieli uciekać przed prześladowaniami do Egiptu, jest całkowicie nieuprawnione.

„To może i powinno budzić niepokoje. Kłamstwem jest porównywanie tych osób do człowieka, którym zajął się miłosierny Samarytanin. Tamten człowiek był przecież ranny i pobity. Błędem jest także mylenie statusu Chrystusa udającego się do Egiptu wraz ze Świętą Rodziną, uciekającego przed realnymi prześladowaniami, ze statusem tych osób, które w sposób nieweryfikowalny przybywają do Europy i do Polski. Na dodatek przybywają nie po to, żeby się asymilować w naszym społeczeństwie, tylko żeby – jak pokazują rozliczne przykłady w Europie – narzucać swoje obyczaje, swoją religię. Trzeba przypomnieć, że w przypadku islamu religia jest jednoznacznie zmieszana z polityką i to bez możliwości rozdzielenia tych zakresów. To jest sprawa kluczowa, ponieważ oznacza próbę ingerencji nie tylko w obyczaje religijne, ale także narzucenie pewnego systemu politycznego, pewnych zasad politycznych” – ocenił kapłan.

Z kolei ks. bp Wiesław Mering, cytując św. Augustyna, podkreślał, iż miłość do kraju jest też wyrazem miłości do Boga, a chrześcijanie powinni być w polityce aktywni i działać na rzecz sprawiedliwości, pokoju i dobrych rządów. Radosław Sikorski z tym się nie zgadza. W liście wysłanym do Stolicy Apostolskiej grzmi, że to naruszenie zapisów Konkordatu.

„Tak jak wspomniałem, to próba ingerencji państwa w życie wewnętrzne Kościoła. Ponadto, list ten zawiera szereg błędów merytorycznych. Cytaty, które tam są, zostały przeinaczone, są nieprawdziwe. Zarzuty padają nominalnie pod adresem biskupa Wiesława Meringa i biskupa Antoniego Długosza. Cytowany jest jednak tylko biskup Mering, a biskup Długosz jest tylko omówiony, jako zwolennik ruchu obrony pogranicza Roberta Bąkiewicza. Tyle że nie ma takiego tworu, jak ruch obrony pogranicza Roberta Bąkiewicza, to jest Ruch Obrony Granic. Pan minister najwyraźniej wykazuje pewne odwarstwienie od rzeczywistości, w której żyje i to jest trochę żałosne, jeżeli chodzi zajmowane stanowisko ministra spraw zagranicznych” – podkreślił bioetyk.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz został również pytany, czy spodziewa się, że Stolica Apostolska odpowie na list polskiego MSZ.

„Jeżeli miałbym się spodziewać jakieś odpowiedzi Stolicy Apostolskiej, to raczej na zasadzie ogólnych sformułowań, mówiących o zasadach relacji państwa i Kościoła w świecie współczesnym, które jasno opisał Sobór Watykański II, a które były podtrzymywane w nauczaniu kolejnych papieży. Jeśli już to raczej może to być raczej jakiś zwrot grzecznościowy, o ile w ogóle będzie. Myślę, że kompletnym absurdem byłoby, gdyby Stolica Apostolska angażowała się w sposób ukonkretnionej odpowiedzi na list, który nie ma ani podstaw merytorycznych, ani nie ma też zawartości treściowej zgodnej z rzeczywistością” – podsumował ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.

Robert Knap/wpolityce.pl

drukuj