fot. PAP/EPA

Wojna nerwów ws. dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę

Trwa wojna nerwów ws. dostaw rosyjskiego gazu na Ukrainę. Zachód zapowiedź wstrzymania dostaw traktuje jako działanie polityczne, Rosja natomiast wciąż oczekuje na konkretną propozycję uregulowania ukraińskiego długu. Wysokość zaległości wyliczona przez Moskwę to 3,5 miliarda dolarów. Na Ukrainie trwa akcja antyterrorystyczna, a władze w Kijowie obawiają się o los mniejszości na Krymie.

Rosja głosem prezydenta Władimira Putina po raz kolejny potwierdziła, że jeśli Kijów nie spłaci gazowych należności, dostawy zostaną wstrzymane. Rząd Arsenija Jaceniuka na razie nie przedstawił planu rozwiązania sporu, ponieważ zdaniem premiera cena wyliczona przez Rosję nie jest ceną rynkową. Dokręcenia gazowego kurka obawiają się wszystkie kraje europejskie, w większym bądź mniejszym stopniu uzależnione energetycznie od Federacji Rosyjskiej.

– Poinformowałem sekretarza generalnego NATO o najnowszym zagrożeniu, które nas dotyczy, i którym jest wstrzymanie gazu poprzez Ukrainę. Niektóre państwa członkowskie, w tym Słowacja, zostały poinformowane przez prezydenta Putina, że jeśli Ukraina nie zapłaci za gaz do 1 czerwca, dostaw do strefy europejskiej nie będzie – powiedział Robert Fico, premier Słowacji.

Ponadto inną sporną kwestią w gazowym sporze jest Krym, posiadający ogromne złoża zarówno gazu jak i ropy. Po zaanektowaniu przez Rosję półwyspu zmieniła się tam polityka wobec mniejszości.

Przed zaplanowanymi na niedzielę obchodami 70. rocznicy deportacji Tatarów krymskich rosyjskie władze przeprowadziły rewizje w domach działaczy ich ruchu narodowościowego. Według przedstawicieli ukraińskich władz tysiące mieszkańców Krymu zostanie wysiedlonych z zaanektowanego przez Rosję obszaru jeszcze przed końcem roku. Do tej pory, według międzynarodowej organizacji ds. migracji, 7 tysięcy osób opuściło Krym.

Wciąż niespokojnie jest na wschodzie kraju, gdzie siły bezpieczeństwa chcą zapewnić możliwość spokojnego oddania głosu w wyborach prezydenckich, stąd akcja antyterrorystyczna zmieniła swoje priorytety. O deeskalację napięcia wciąż apeluje OBWE.

Przebywający w Kijowie minister Radosław Sikorski bierze udział w cyklicznych konsultacjach kierownictw ministerstw spraw zagranicznych Polski i Ukrainy.  Dziś o godz. 9 ONZ przedstawi raport na temat sytuacji w dziedzinie przestrzegania praw człowieka na Ukrainie.

 

TV Trwam News

drukuj