fot. PAP/Leszek Szymański

Wody Polskie zaniepokojone brakiem prac nad przewiertem pod Wisłą w związku z awarią „Czajki”

Wody Polskie są zaniepokojone brakiem prac nad przewiertem pod Wisłą, który pozwoliłby na ułożenie stalowego rurociągu tłoczącego ścieki do „Czajki”.

System ten byłby niewrażliwy na mrozy i wahania poziomu wody w Wiśle. Po awarii kolektora, ścieki z Warszawy trafiają do Wisły zamiast do „Czajki”. Jest to do ok. 3 tys. litrów nieczystości na sekundę.

Obecnie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie dąży do uruchomienia możliwości tłoczenia ścieków za pomocą rurociągu ułożonego na moście pontonowym.

Państwowe Gospodarstwo Wodne uważa, że niezbędne jest przygotowanie bardziej trwałego systemu przesyłowego, odpornego na zjawiska pogodowe. Za taki uważany jest przewiert na ok. 5 metrach pod dnem rzeki i ułożenie stalowego rurociągu. Jednak – jak mówił Sergiusz Kieruzel, dyrektor biura prezesa Wód Polskich – w Warszawie pojawiły się nowe koncepcje dotyczące zatopienia rurociągu w dnie i prace nad przewiertem nie są prowadzone.

– Dokonanie przewiertu pod Wisłą byłoby bezpiecznym rozwiązaniem. Wiemy, że miasto brało takie rozwiązanie pod uwagę. Niestety, przez rok nic się w tym zakresie nie stało. Wszelkiego rodzaju inne rozwiązania – most pontonowy jest możliwym rozwiązaniem do zimy czy zatopienie rurociągu w dnie Wisły to też jest rozwiązanie na pół roku, może na 9 miesięcy – są obarczone wpływem warunków zewnętrznych. Dlatego uważam, że przewiert jest najlepszym rozwiązaniem – tłumaczył Sergiusz Kieruzel.

Wody Polskie monitorują także stan wody w Wiśle. Wskazują, że w okolicach Wyszogrodu i Płocka, gdzie tworzyło się najwięcej zastoisk, widoczne były brązowe burzyny o nieprzyjemnym zapachu oraz śnięte ryby. Pobrane zostały próbki. Wyniki badań na razie nie są jednak znane.

RIRM

drukuj