(fot.PAP/EPA)

Wniosek PiS o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu

Dziś w Sejmie rozpatrywany będzie wniosek PiS-u o wyrażenie wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska. 

Kandydat na premiera rządu technicznego prof. Piotr Gliński najprawdopodobniej nie przedstawi jednak założeń swojego programu na sali Sejmu. Nie chce się na to zgodzić marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

To źle świadczy nie tylko o pani marszałek, ale przede wszystkim o polskiej demokracji – mówi sam prof. Piotr Gliński.

– Kandydat na premiera, który ma umocowanie konstytucyjne powinien mieć możliwość wystąpienia w debacie na ten temat. Były precedensy tego typu, że osoby które nie są umieszczone w regulaminie Sejmu i nie są posłem czy senatorem – tak jak pan Tadeusz Mazowiecki swego czasu –  występowały w polskim Sejmie. To jest kwestia dojrzałości demokracji i kultury politycznej. Można powiedzieć, że działalność społeczeństwa obywatelskiego i opozycji politycznej jest w brutalny sposób blokowana. To jest dalszy ciąg polityki obecnego rządu wobec mnie i wobec instytucji konstruktywnego wotum nieufności – podkreślił prof. Piotr Gliński..

Prof. Piotr Gliński zapowiedział, że jeśli nie będzie miał możliwości zabrania głosu podczas debaty, wygłosi programowe wystąpienie gdzie indziej w Sejmie jeszcze przed rozpoczęciem debaty. Główne założenia programu mogliśmy poznać podczas debat, które były organizowane w ramach inicjatywy „Alternatywa”.

– Polscy politycy, polscy parlamentarzyści będą mogli porównać co jest lepsze; czy ten stan, który jest w tej chwili, rząd, który nie rozwiązuje problemów Polaków, który nie przygotował Polski na kryzys. Polacy masowo wyjeżdżają z Polski, system zdrowia jest absolutnie niesprawny – to jest rezultatem złego rządzenia. Parlamentarzyści, społeczeństwo i opinia publiczna będą mogli rozsądzić co jest lepsze – na tym polega demokracja. Demokracja polega również na tym, żeby debata była uczciwa, żeby obie strony mogły prezentować swój program na równych prawach. W Polsce tego nie ma. W tym sensie przypominamy raczej standardy białoruskie – podkreślił prof. Piotr Gliński.

RIRM

drukuj