fot. twitter.com

Wniosek o uchylenie immunitetu T. Grodzkiemu nie będzie rozpatrywany w najbliższym czasie. M. Pęk: Kolejne tygodnie przeciągania tej sprawy tylko podważają powagę Senatu i marszałka

Wicemarszałek Izby Wyższej Bogdan Borusewicz stwierdził, że wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu będzie rozpatrywany w odpowiednim czasie. To odpowiedź na kolejne apele senatorów Prawa i Sprawiedliwości.

W marcu Prokuratura Krajowa poinformowała o złożeniu wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Wniosek dotyczy „podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej”.

„Wniosek dotyczący uchylenia immunitetu Marszałkowi Senatu jest trzeci miesiąc przetrzymywany w biurku wicemarszałka Borusewicza. Szczegóły wniosku znają już dziennikarze, <<prawnicy zewnętrzni>>, a senatorowie nie widzieli go na oczy. Odwagi panie Marszałku Grodzki” – napisał na Twitterze Marek Pęk, wicemarszałek Prawa i Sprawiedliwości.

Jednak już wcześniej politycy partii rządzącej wielokrotnie apelowali o zajęcie się sprawą. Zdaniem wicemarszałka Senatu Bogdana Borusewicza to zbędne poganianie Senatu, a tego typu wnioski często czekają na rozpatrzenie o wiele dłużej.

– Kolejne tygodnie przeciągania tej sprawy tylko podważają powagę Senatu i marszałka – wskazał Marek Pęk w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

– Uważam, że pan marszałek powinien dobrowolnie zrzec się immunitetu. To już jest utrwalony, coraz bardziej powszechny standard, że gdy pojawiają się zarzuty z oskarżenia publicznego, zarzuty dotyczące działań niezwiązanych bezpośrednio z wykonywaniem mandatu posła czy senatora – politycy zrzekają się tego immunitetu dobrowolnie. Pokazują w ten sposób, że w tego typu sprawach nie chroni ich ten immunitet i nie będą się za nim chować – mówił wicemarszałek Senatu z Prawa i Sprawiedliwości.

W tym tygodni tygodnik „Sieci” ujawniał, że ws. Tomasza Grodzkiego śledczy zebrali obszerny materiał dowodowy. Gazeta zaznacza, że mamy do czynienia z blisko 200 świadkami, jednak zaledwie cztery sprawy nie uległy przedawnieniu.

Zuzanna Dąbrowska /RIRM

drukuj