fot. PAP/Tomasz Gzell

Wniosek o skrócenie kadencji Sejmu

SLD zaapelowało do prezydenta elekta Andrzeja Dudy, by nakłonił PiS do poparcia wniosku Sojuszu o skrócenie kadencji Sejmu. Sojusz zapowiedział, że wystosuje w tej sprawie list do prezydenta elekta.

Wniosek złożony wczoraj przez SLD ma związek z ujawnionymi aktami ze śledztwa w tzw. aferze podsłuchowej. Według PiS-u wniosek nie ma sensu na kilka miesięcy przed wyborami.  Dlatego partia w głosowaniu nad wnioskiem SLD wstrzyma się od głosu.

Poseł Antoni Macierewicz mówi, że PO i tak w głosowaniu wykorzysta większość parlamentarną by odrzucić wniosek SLD, tak jak zrobiła z projektem komisji śledczej ws. afery taśmowej.

– Platforma Obywatelska straciła jakikolwiek mandat, nie tylko moralny, ale społeczny, związany ze wsparciem narodu. Jedynym rozwiązaniem i najbardziej właściwym jest po prostu przyznanie się do tego faktu i złożenie dymisji przez rząd pani premier Kopacz, dlatego że doprowadzenie tego metodą, o której mówi SLD sprawia, że rozstrzygać będzie Platforma, bo potrzebne będzie do tego dwie trzecie głosów. Gdybyśmy my się do tego przychylili, zapewniam, że PO by wtedy odmówiła, powstałaby taka sytuacja, w której wraz z SLD, próbujemy raz jeszcze realizować coś, na co nie ma zgody ze strony Platformy Obywatelskiej – powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Sam prezydent elekt, komentując wczoraj zmiany w rządzie ocenił, że kolejne rekonstrukcje rządu nie przynoszą pozytywnych zmian dla społeczeństwa. Apelował do większości parlamentarnej, aby nie dokonywała już istotnych zmian ustrojowych. W środę premier Ewa Kopacz odwołała ministrów: zdrowia, sportu, skarbu i wiceministrów: skarbu, środowiska, gospodarki.

Decyzję o rezygnacji z funkcji marszałka Sejmu podjął Radosław Sikorski. Zmiany w rządzie nastąpiły po publikacji w internecie materiałów ze śledztwa z tzw. afery podsłuchowej.

RIRM

drukuj