X/@Sfaisalafridi

Władze Iranu: zniszczenia w zakładzie wzbogacania uranu w Fordo

Władze Iranu potwierdziły w sobotę, że w wyniku izraelskich ataków doszło do zniszczeń w zakładzie wzbogacania uranu w Fordo, kluczowym ośrodku irańskiego programu nuklearnego, położonym niedaleko miasta Kom. Obiekt zbudowano głęboko pod ziemią w górach, co ma chronić go przed atakami z powietrza.

Ośrodek w Fordo, nieopodal świętego dla szyitów Kom w centralnej części kraju, był budowany potajemnie, a jego istnienie ujawniono w 2009 roku.

Informację o zniszczeniu ośrodka przekazała agencja informacyjna ISNA, cytując rzecznika irańskiej organizacji energii atomowej Behruza Kamalwandiego.

„Doszło do ograniczonych (pod względem skali) zniszczeń na niektórych obszarach w ośrodku wzbogacania uranu w Fordo” – przyznał Kamalwandi. „Wynieśliśmy już (stamtąd) znaczną część sprzętu i materiałów. Nie ma rozległych zniszczeń i nie ma groźby skażenia” – dodał.

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu Esmail Bagei oznajmił w sobotę, że dalsze rozmowy z USA na temat programu nuklearnego Teheranu są „bez znaczenia”. Ich następna runda miała rozpocząć się w niedzielę w Omanie.

W piątek szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi poinformował na forum ONZ, że w wyniku ataku Izraela na Iran zniszczona została naziemna fabryka wzbogacania uranu w Natanz w środkowej części kraju. Przekazał, że wewnątrz ostrzelanych obiektów wystąpiło skażenie radioaktywne, głównie cząstkami alfa, które można opanować za pomocą „odpowiednich środków ochronnych”.

Grossi potwierdził, że naziemna fabryka, w której Iran produkował wzbogacony do 60 procent uran, stała się celem ataku sił izraelskich. Media informowały, że nie ma tam oznak zniszczeń podziemnych hal wzbogacania uranu, ale atak na system zasilania mógł spowodować uszkodzenie wirówek.

„Władze irańskie powiadomiły o atakach na dwie kolejne instalacje – zakład wzbogacania uranu w Fordo i zakład w Isfahanie” – przekazał Grossi podczas wystąpienia wideo na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.

PAP

drukuj