fot. flickr.com

Wiele pytań ws. brexitu

Już tylko trzy tygodnie dzielą Wielką Brytanię od opuszczenia Unii Europejskiej. Do brexitu zostało zaledwie dwadzieścia dni. Nadal jednak nie wiadomo, jak będzie wyglądał i jakie przyniesie skutki.

Największy spór w procesie brexitu toczy się o granicę między Irlandią a Irlandią Północną.

– Brytyjczycy chcą, by Irlandia Północna pozostawała w obszarze celnym Królestwa, natomiast Irlandczycy chcą, by Irlandia Północna pozostawała w strefie unijnej – wskazuje dr Tomasz Teluk, prezes Instytutu Globalizacji.

To dlatego, że Wielka Brytania nie chce pozostawać jedną nogą we Wspólnocie. Z kolei część Irlandczyków mieszka w swoim kraju, ale na przykład pracuje w Irlandii Północnej. Codzienne kontrole graniczne byłyby kłopotliwe i kosztowne. W tej sprawie rozmawiali premierzy obu państw.

– Uniknięcie twardej granicy między północą a południem – to zawsze był nasz główny cel, który zapewni dalszy rozwój gospodarki całej Irlandii i możliwość wznowienia współpracy po stronie północnej. Jestem przekonany, że zarówno Irlandia, jak i Wielka Brytania chcą porozumienia, które leży w interesie całej Unii Europejskiej – mówi Leo Varadkar, premier Irlandii.

Porozumienia na razie jednak nie ma. Bezumowny brexit to kłopoty dla całej Unii. Jedna z sieci sklepów działających w Polsce już zapowiedziała, że za kilka dni przestanie sprowadzać ziemniaki z Wielkiej Brytanii. Wkrótce może to dotyczyć także innych produktów.

– Przedsiębiorcy wolą nie ryzykować – dodaje dr Tomasz Teluk.

Termin brexitu przypada na 31 października.

TV Trwam News

drukuj