fot. PAP/Radek Pietruszka

Większość opozycji odrzuca propozycję premier B. Szydło ws. TK

Premier Beata Szydło proponuje konsensus w sprawie rozwiązania sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zakończyło się spotkanie szefowej rządu z przedstawicielami klubów parlamentarnych.

Prezes Rady Ministrów proponuje wprowadzenie mechanizmu, który zagwarantowałby partiom opozycyjnym wskazanie większości sędziów Trybunału.

W tym celu rząd chce powołać grupę ekspertów, która pracowałaby nad zmianami.

To jest pluralistyczna uczciwa propozycja – podkreśliła premier Beata Szydło. Opozycja – PO, Nowoczesna i PSL – odrzuciły wyciągniętą przez premier dłoń.

– To jest – w naszej ocenie – pluralistyczna, uczciwa propozycja, dająca opozycji faktycznie możliwość poczucia tego, że to ona jest podmiotowo traktowana. To jest oczywiście pierwszy krok. Dlatego, że zdajemy sobie z tego sprawę, że trzeba rozmawiać również o tych propozycjach, które przedłożył chociażby klub Kukiz’15. Trzeba wykonać pierwszy krok, żeby można było mówić o ewentualnych dalszych pracach. Z naszej strony jest wola i otwartość do tego, żeby taką współpracę podjąć. Partie opozycyjne, poza klubem Kukiz’15, oczywiście te propozycje i tą wyciągniętą dłoń odrzucają – podkreśliła Beata Szydło.

Szefowa polskiego rządu zaznaczyła także, że wszystkie działania prowadzone na poziomie UE łącznie z rezolucją dotyczącą Polski są grą polityczną.

Premier Beata Szydło zaapelowała, aby polskie sprawy rozwiązywać w kraju, a na arenie międzynarodowej zajmować się, m.in. palącym problemem, jakim jest migracja.

Mariusz Błaszczak, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, podkreśla, że zasadniczym problemem w Europie jest sprawa emigrantów z Bliskiego Wschodu i północnej Afryki. Polityk kilka dni temu wziął udział w spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych Grupy Wyszehradzkiej.

– Mam takie wrażenie, że misja się powiodła. Zresztą przyznał to minister spraw wewnętrznych Czech. Na mój wniosek, w deklaracji kończącej obrady znalazły się sformułowania dotyczące tego, że Grupa Wyszehradzka, a więc wszystkie cztery kraje, sprzeciwiają się mechanizmowi automatycznej relokacji – zwrócił uwagę minister Mariusz Błaszczak.

W ubiegłym roku tylko do Niemiec przybyło ponad 1 milion nielegalnych cudzoziemców. Do Polski, decyzją poprzedniego rządu, miałoby trafić 7 tys. obcokrajowców.

RIRM

drukuj