Więcej ofiar śmiertelnych wypadków na polskich drogach

W ubiegłym roku na polskich drogach śmierć poniosło 3026 osób. To o 88 osób więcej w stosunku do roku poprzedniego. Dane są alarmujące, ponieważ przełamana została wieloletnia tendencja spadkowa. Polska spada też w unijnych statystykach. O sprawie pisze „Rzeczpospolita”.

Gazeta powołuje się na raport Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zgodnie z nim na pogorszenie sytuacji wpływ miały głównie: wyłączenie 400 fotoradarów czy stosunkowo korzystne ceny paliw.

Zdaniem Bogusława Kowalskiego, byłego ministra transportu, stan bezpieczeństwa na drogach uległ pogorszeniu także m.in. poprzez nadużywanie prędkości na nowych czy poprawionych drogach.

– Paradoksalnie, stan dróg w Polsce się poprawia, mamy coraz większą sieć autostrad i dróg ekspresowych i to pewnie też powoduje, że polscy kierowcy, którzy nie są przyzwyczajeni do dobrych dróg, czasami po prostu, gdy ponosi ich temperament, nadużywają prędkości na tych lepszych drogach. Myślę, że (wpływ ma) też kultura jazdy, kwestia edukacji młodych kierowców. Niewątpliwie słabością jest tez zachowanie administracji drogowej, która często – nie mogąc rozwiązać problemu albo działając zbyt opieszale – po prostu ogranicza sztucznie prędkość i kierowcy, podróżując po kraju, widzą te absurdalne ograniczenia, co powoduje, że podchodzą lekceważąco też do innych znaków – wskazuje Bogusław Kowalski.

Resort infrastruktury – jak powiedział w rozmowie z gazetą jego wiceszef Jerzy Szmit – stawia na zwiększenie liczby fotoradarów w gestii Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.

Sytuację na drogach poprawić ma także ustawa zaostrzająca kary za przestępstwa w ruchu drogowym i wydłużająca okres przedawnienia karalności wykroczeń. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 6 maja.

RIRM

drukuj