fot. PAP/ Tomasz Gzell

Wiceszef MSZ zapowiedział skierowanie do prokuratury wniosku ws. artykułu „Gazety Wyborczej”

Tekst „Gazety Wyborczej” autorstwa Bartosza Kramka to nie tylko nieodpowiedzialność, przejaw wsparcia dla działań Łukaszenki, ale także przestępstwo; jeszcze w środę złożę zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie – poinformował na Twitterze wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

We wtorek „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł „Obalmy zasieki na granicy. Zaprotestujmy w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa” autorstwa Bartosza Kramka. W tekście autor wezwał do protestu na granicy polsko-białoruskiej, gdzie po białoruskiej stronie od kilkunastu dni koczuje grupa migrantów. Polska oraz kraje bałtyckie i Komisja Europejska uznają sytuację na granicy z Białorusią za celowe działanie reżimu Alaksandara Łukaszenki i element wojny hybrydowej.

„Pojedźmy tam i symbolicznie przewróćmy – jak proponuje twórca Obywateli RP Paweł Kasprzak – te zasieki. Zaprotestujmy – czynnie i zdecydowanie, w duchu obywatelskiego nieposłuszeństwa. Barierki są tylko w głowach” – czytamy w artykule, który we wtorek ukazał się w „Gazecie Wyborczej”.

Wiceszef MSZ określił artykuł jako „nieodpowiedzialność” i przejaw wsparcia dla działań Łukaszenki.

„Ten tekst to nie tylko nieodpowiedzialność, nie tylko kolejny przejaw wsparcia dla działań Łukaszenki, ale także przestępstwo – podżeganie do popełniania czynów zabronionych (art. 277 i 288 par. 1 Kodeksu karnego) jest karalne” – napisał na Twitterze wiceszef polskiej dyplomacji Paweł Jabłoński.

Zgodnie z art. 277 Kk „kto znaki graniczne niszczy, uszkadza, usuwa, przesuwa lub czyni niewidocznymi albo fałszywie wystawia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Z kolei zgodnie z art. 288 par. 1 Kk, „kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Wiceszef MSZ poinformował, że jeszcze w środę skieruje w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

PAP

drukuj