fot. PAP/Radek Pietruszka

Wicepremier J. Sasin o ewentualnej rekonstrukcji rządu: Zmiany personalne będą, ale niezbyt szerokie

Wiele wskazuje na to, że w ciągu kilku tygodni w rządzie Prawa i Sprawiedliwości dojdzie do pewnych zmian. Będą one dotyczyć wymiany kilku ministrów, a niektóre resorty mogą przybrać nowy kształt.

„Giełda nazwisk” do nowego rządu ruszyła, ale przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości studzą emocje. Zmiany personalne będą, ale niezbyt szerokie. Zmienić się może nieco struktura rządu – mówił na antenie TV Trwam w „Polskim punkcie widzenia” wicepremier Jacek Sasin.

– Wzmocnienie centrum decyzyjnego w rządzie, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, czy też pewne korekty konstrukcji resortów gospodarczych. Widać tutaj potrzebę też konsolidacji pewnych działań w zakresie gospodarczym. Tym bardziej, że dobra sytuacja gospodarcza to jest coś, nad czym musimy nieustannie pracować, więc pewnie to wymusi jakieś zmiany personalne – mówił wicepremier.

Najczęściej wskazywane zmiany w rządzie to awans ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na wicepremiera. Dziennikarze spekulują, że zmiany mogą nastąpić w resorcie spraw zagranicznych.

– Ani to nie będzie rząd jakiegoś przełomu w sensie nowej zupełnie konstrukcji rządu i również tej konstrukcji personalnej, ani takiej zupełnie kontynuacji, czyli pewnie jakichś zmian należy oczekiwać – powiedział wiceszef rządu.

I choć nie wszystko w minionej kadencji było idealne, to w tej kadencji będzie poprawiane – dodaje poseł PiS Kazimierz Smoliński.

– Tam, gdzie były błędy, będziemy je poprawiać – oznajmił poseł Kazimierz Smoliński.

Zmiany natomiast nie obejmą funkcji premiera – podkreślał poseł PiS Marcin Horała

– Jest to bardzo prawdopodobne. No raczej się nie zmienia zwycięskiego składu i kapitana drużyny, która wygrała przy bardzo niesprzyjających okolicznościach – wskazał poseł Marcin Horała.

Zdaniem posła Koalicji Obywatelskiej Arkadiusza Myrchy właśnie stanowisko premiera i ministra sprawiedliwości powinno być zmienione.

– Uważam, że przede wszystkim należy zmienić premiera. Osoba, która została dwukrotnie skazana za publiczne kłamstwo prawomocnymi wyrokami, nie może być szefem rządu. To jest podstawowa kwestia. Na pewno Zbigniewa Ziobro to najgorszy minister sprawiedliwości od 1989 roku – wskazał poseł Arkadiusz Myrcha.

Poseł PSL Paweł Bejda na stanowisku premiera widziałby natomiast prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

– Dla mnie takim naturalnym kandydatem na premiera jest prezes Jarosław Kaczyński, czyli prezes partii, która zdobyła większość w Sejmie – oznajmił poseł Paweł Bejda.

Jedno jest pewne. Zmiany są naturalnym procesem po każdych wyborach, nawet takich, gdzie partia rządząca kontynuuje władzę – zaznaczył politolog dr Leszek Pietrzak.

– Warto zwrócić uwagę na jeden fakt. Pojawiło się kilku polityków, którzy zyskali spore poparcie. Oni wyraźnie wybijają się spośród innych parlamentarzystów i myślę, że są w sposób naturalny kandydatami do objęcia ewentualnych tek w nowym rządzie – mówił politolog.

O tym, jak będzie wyglądał nowy kształt rządu, dowiemy się jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu, które ma odbyć się po 30 dniach od wyborów, a więc przed 12 listopada. Na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu obecny rząd oraz premier musi złożyć dymisję, a prezydent musi taką decyzję przyjąć. Rząd w stanie dymisji sprawuje obowiązkami do czasu powołania nowego gabinetu.

 

TV Trwam News

drukuj