fot. Mirosław Politowski

Wicepremier J. Gowin o apelu KEP do rodziców: Jako katolik i przedstawiciel rządu identyfikuje się z tym stanowiskiem

Jako katolik, ale co ważniejsze jako przedstawiciel rządu identyfikuję się ze stanowiskiem Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie zajęć z edukacji seksualnej w szkołach – powiedział w poniedziałek wicepremier Jarosław Gowin.

Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych zajęciach z edukacji seksualnej, wykraczających poza podstawy programowe bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał w apelu do rodziców przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski ks. bp Marek Mendyk [czytaj więcej].

Apel udostępniony PAP przez biuro prasowe Episkopatu Polski został skierowany do rodziców w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy dodatkowych zajęć w placówkach oświatowych.

„Warto zainteresować się tym, co dzieje się w szkołach, jakiego typu zajęcia są organizowane, kto je prowadzi i jakie treści przekazuje” – zwraca się do rodziców i opiekunów prawnych bp Marek Mendyk, przed rozpoczęciem roku szkolnego 2019/2020. Apeluje jednocześnie „o czujność i roztropność”.

„Według doniesień medialnych, w niektórych miastach Polski od września br. planuje się wprowadzenie (finansowanie) edukacji seksualnej. Są też takie miejsca, w których już realizowana jest tzw. edukacja antydyskryminacyjna. Przypominamy, że dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów” – zaznacza przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Podkreśla też, iż rodzice lub opiekunowie prawni mogą składać w szkołach specjalne oświadczenie.

„W celu uzyskania pewności, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości oraz wykraczające poza podstawę programową obowiązującą na danym etapie kształcenia, należy złożyć w szkole specjalne oświadczenie” – czytamy w apelu.

Wicepremier Jarosław Gowin powiedział w poniedziałek w radiowej „Jedynce”, że „jako katolik identyfikuje się z tym stanowiskiem”.

„Ale co ważniejsze identyfikuje się z tym stanowiskiem także jako przedstawiciel rządu” – podkreślił wicepremier.

Jego zdaniem „zasadą wychowania, zasadą działalności instytucji edukacyjnych polskiej szkoły powinna być wolność rodziców i ich pełne prawo do decydowania o tym w duchu jakich wartości wychowywane są ich dzieci” – zaznaczył Jarosław Gowin.

Dopytywany, czy jest potrzebna czujność i roztropność o którą apeluje ks. bp. Mendyk wicepremier odparł: „Ta czujność jest potrzebna, a tym bardziej roztropność dlatego, że te zajęcia o których wspomina ksiądz biskup przekazują treści powiedziałbym dosyć mało roztropne, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, sprzeczne z tymi tradycyjnymi, prostymi, polskimi wartościami, które wyznajemy od pokoleń”.

„Szkoda, że niektóre samorządy niepotrzebnie chcą ideologizować szkołę. Ja należę do pokolenia, które pamięta doskonale czasy, gdy szkoły służyły nie wychowaniu, a indoktrynacji. Mam nadzieję, że obecne pokolenie polskiej młodzieży takiej indoktrynacji uniknie” – mówił wicepremier Gowin.

Jarosław Gowin pytany, czy spór ideologiczny będzie jednym z ważniejszych motywów w toczącej się kampanii, powiedział: „Czas pokaże. To nie jest tak, że – my, politycy Zjednoczonej Prawicy – chcemy wprowadzać te wątki sporów światopoglądowych do kampanii. Te wątki są wrzucane przez naszych oponentów”.

Dopytywany, czy jego zdaniem ten spór ideologiczny się nasila wicepremier odpowiedział, że obawia się, iż może tak się wydarzyć.

„To jest pewien przejaw z jednej strony fanatyzmu przepraszam, że użyje tego słowa reprezentowanego przez środowiska, które wzięły sobie na sztandar pewną skrajną ideologię, skrajną i jeszcze raz podkreślam oderwaną od zdrowego rozsądku, takiego elementarnego poczucia rzeczywistości” – podkreślił Jarosław Gowin.

Z drugiej strony – jak dodał – „nasilenie sporów światopoglądowych jest konsekwencją pewnej bezradności partii opozycyjnych, które nie potrafią przekonywać Polaków do swojego stanowiska wchodząc w obszary, które dla Polaków są naprawdę ważne, chociażby służba zdrowia, funkcjonowanie polskich szkół, funkcjonowanie polskiego państwa, kwestie związane z gospodarką”.

„I w związku z tym duża część polityków opozycji szuka takich tematów zastępczych” – ocenił wicepremier Gowin.

PAP/RIRM

drukuj