Wicemin. M. Warchoł o raporcie KE dotyczącym praworządności w krajach UE: Jest dowodem na łamanie prawa przez Komisję Europejską
Oceny, które wystawia Komisja Europejska, nie leżą w zakresie jej kompetencji. Raport jest więc dowodem na łamanie prawa przez Komisję Europejską, a także stosowanie przez nią podwójnych standardów – ocenił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł.
Marcin Warchoł odniósł się w ten sposób do corocznego raportu dotyczącego praworządności w krajach UE, który został opublikowany przez Komisję Europejską. W jego ocenie „co roku dostajemy tendencyjny raport oparty wyłącznie na odczuciach i twierdzeniach opozycji”.
„Zamiast rzeczowego dokumentu powstaje raport będący tubą propagandową naszych oponentów politycznych. Nie może być inaczej, skoro zarzuty są fałszywe. Co więcej, oceny, które wystawia Komisja Europejska, nie leżą w zakresie jej kompetencji. Raport jest więc dowodem na łamanie prawa przez Komisję Europejską, a także stosowanie przez nią podwójnych standardów” – zaznaczył polityk.
Dodał, że przy opracowywaniu założeń reformy sądownictwa posiłkowano się rozwiązaniami, które już funkcjonują w innych krajach.
„I okazuje się, że to, co jest dobre w Hiszpanii czy Niemczech, u nas jest już złe” – mówił.
Na uwagę o tym, że tym razem pojawił się nowy punkt, a mianowicie dotyczący Komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 ocenił, że „to jest wyjątkowo obrzydliwe”.
„Była już ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Georgette Mosbacher, w jednym z wywiadów powiedziała wprost, że informacje o problemach z praworządnością w Polsce, które docierały do Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, były efektem rosyjskiej dezinformacji. I jak podkreślała: <<Zarówno Unia, jak i Ameryka, przyjmowały ją bezkrytycznie>>. I w tej sytuacji Komisja Europejska stawia nam zarzut, że chcemy sprawdzić, jak daleko sięgały rosyjskie wpływy w Polsce. Przecież gdyby nie ogromne nieprawidłowości, które miały miejsce w ostatnich latach, dekadach, to ona by nie została powołana” – mówił wicemin. Marcin Warchoł.
PAP



