fot. PAP/EPA

Węgrzy zdecydowali o odsunięciu Viktora Orbana od władzy

Po 16 latach Viktor Orban będzie musiał oddać władzę. Rządy w kraju przejmie partia Tisza Petera Magyara. Tak zadecydowali Węgrzy w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

Péter Magyar i jego zwolennicy świętują zwycięstwo.

Opozycyjna partia Tisza będzie mogła liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie – czyli ma konstytucyjną większość. To dane po podliczeniu niemal 99 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych.

– Drodzy rodacy, Węgrzy! Udało się! Tisza i Węgry wygrały te wybory. Nie trochę. Ale dużo. Właściwie bardzo, bardzo dużo – mówił Peter Magyar, lider partii Tisza.

A to oznacza, że Fidesz Vikora Orbana po 16 latach musi oddać władze. W parlamencie będzie miał zaledwie 55 miejsc. 6 miejsc otrzyma prawicowy Mi Hazank.

– Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jasny. Odpowiedzialność i możliwość rządzenia nie zostały nam powierzone. Gratuluję zwycięzcy (…). Nie wiemy, co ten wynik wyborów oznacza dla losów ojczyzny i narodu, i jakie jest jego głębsze lub wyższe znaczenie. Czas pokaże. Ale niezależnie od tego, jak się potoczą, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu również z opozycji – zaznaczył Viktor Orban, premier Węgier i przewodniczący partii Fidesz.

Peter Magyar już wezwał prezydenta i szefów instytucji do dobrowolnego odejścia. Zapowiedział, że swoją pierwszą wizytę złoży w Polsce, następnie uda się do Wiednia i Brukseli. Wyniki wyborów będą miały swoje konsekwencja dla unijnej polityki. Eksperci już mówią o zabetonowaniu unijnej sceny politycznej przez liberalno-lewicowy układ. To Węgry pod rządami Viktora Orbana stawiały tamę wielu szkodliwym zmianom w UE.

 

TV Trwam News

drukuj