fot. pixabay.com

We wtorek rząd ogłosi luzowanie części obostrzeń

Jutro (26.01) rząd ogłosi luzowanie części obostrzeń związanych z pandemią. Niewykluczone, że wkrótce znów otwarte będą galerie handlowe oraz hotele, jednak w specjalnym reżimie sanitarnym. Nie wiadomo, co dalej z restauracjami i branżą fitness.

Minionej doby potwierdzono 2419 nowych przypadków koronawirusa. Z powodu COVID-19 zmarło 10 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 28 osób. Minister zdrowia, Adam Niedzielski, mówi o ustabilizowanej sytuacji epidemicznej w kraju. Jej utrzymanie nie będzie jednak łatwe, patrząc na to, co się dzieje w Europie. Kolejne kraje decydują się na wprowadzanie nowych ograniczeń. W Polsce trwa dyskusja o odmrażaniu gospodarki.

– Ja mogę tylko apelować o cierpliwość, o to, że jeżeli będzie możliwość, co udowodniliśmy z wypuszczeniem dzieci klas 1-3 do szkoły, to będziemy podejmowali decyzje, które będą z korzyścią dla gospodarki – powiedział Adam Niedzielski.

Część przedsiębiorców nie chce już czekać i otwiera swoje biznesy. W całym kraju – według informacji rządu – to około 200 firm. Właściciele często nie mają innego wyjścia – wskazał Marcin Nowacki ze [Związku Przedsiębiorców i Pracodawców].

– Po pierwsze jest niespójność komunikacyjna po stronie rządu, a po drugie część małego i średniego biznesu po prostu nie stać na to, żeby dalej oczekiwać na otwarcie gospodarki – wyjaśnił Marcin Nowacki.

Rządowa pomoc nie objęła wszystkich poszkodowanych przez lockdown. To wywołuje skrajne emocje – mówił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, Adam Abramowicz.

– Jeżeli się nie powie, że wszyscy, którzy mają zamknięte biznesy, dostaną rekompensaty, a przede wszystkim nie pokaże się daty odmrożenia gospodarki, to będzie się to rozszerzało. Trudno się dziwić komuś, kto się w takiej sytuacji znajduje – zaznaczył Adam Abramowicz.

Firmy, które pomimo obostrzeń wznowią działalność, narażają się na kary finansowe oraz stracą pomoc od rządu. Pan Janusz Hirsch, który prowadzi kilka restauracji na Pomorzu, nie chce podejmować takiego ryzyka.

– Przecież wiemy, że w 70 proc. ludzie nie pójdą do restauracji. A przy 30 proc. przedsiębiorca nie utrzyma restauracji czy hotelu. Nie ma takiej możliwości – zauważył Janusz Hirsch, restaurator z Pomorza.

Przed zbyt wczesnym luzowaniem gospodarki przestrzegał prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19.

– Jeszcze się nie spieszmy, bo cały nasz wysiłek czyniony przez rok, w końcu demolujący życie społeczne, może wziąć w łeb. Dlatego że mamy już szczepionkę, ale w ilościach jeszcze niewystarczających przynajmniej dla grupy najbardziej wrażliwej – mówił prof. Andrzej Horban.

Tymczasem w poniedziałek do [Rady Dialogu Społecznego]  dołączyli przedstawiciele [Federacji Przedsiębiorców Polskich] . Prezydent Andrzej Duda zaapelował do Rady, aby prowadziła dyskusję o tym, jak pobudzać gospodarkę po pandemii.

– To wymaga szczególnych działań, to wymaga także i szczególnych form wsparcia dla przedsiębiorców i wymaga szczególnego przyglądania się ich sytuacji – akcentował Andrzej Duda.

O prowadzenie dialogu apelował również minister rozwoju, pracy i technologii, wicepremier Jarosław Gowin.

– W trudnych czasach najwłaściwszą metodą szukania rozwiązań jest dialog. Rozmowa, w której porzucamy partykularne punkty widzenia i szukamy tego, co nas łączy, tego, co nazywane jest dobrem wspólnym – podkreślił Jarosław Gowin.

[Narodowa kwarantanna] ogłoszona przez rząd rozpoczęła się po świętach Bożego Narodzenia i miała trwać do 17 stycznia 2021 roku. Została jednak przedłużona. We wtorek rząd ma poinformować o zmianach w luzowaniu obostrzeń.

TV Trwam News

drukuj