
By Marcin Białek - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16823300
Ważą się losy terminu wyborów prezydenckich
Senat we wtorek wieczorem odrzucił ustawę ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020 r. Teraz stanowisko Senatu trafi do Sejmu. Nie wiadomo jednak, czy w izbie niższej znajdzie się większość, aby odrzucić uchwałę Senatu. Zdecydują o tym Jarosław Gowin i kilku jego zwolenników.
Senat odrzucił ustawę ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Za wnioskowanym przez trzy sejmowe komisje odrzuceniem ustawy było 50 senatorów, przeciw opowiedziało się 35, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.
Zdaniem kandydata Konfederacji na prezydenta Krzysztofa Bosaka, chaos związany z wyborami prezydenckimi to efekt walki pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Koalicją Obywatelską.
– Zrobiły sobie z tych wyborów kartę przetargową, przeciągają linę uwagi społecznej i emocji społecznej, sadząc, że coś na tym zyskają – mówił na konferencji prasowej Krzysztof Bosak.
Teraz stanowisko Senatu trafi do Sejmu. Przyjęcie ustawy w dużej mierze będzie zależało od posłów Porozumienia. Prawo i Sprawiedliwość ustami posła Krzysztofa Sobolewskiego zagroziło posłom koalicjanta, że jeśli zagłosują przeciwko – zostaną usunięci z ministerstw i koła poselskiego PiS. [czytaj więcej]
„Jeśli posłowie Porozumienia zagłosują w Sejmie przeciw ustawie, będą musieli opuścić klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczoną Prawicę” – oświadczył Krzysztof Sobolewski.
Prawnik Piotr Gaglik powiedział, że takie stanowisko Prawa i Sprawiedliwości jest zrozumiałe.
– W ramach tej koalicji mogą być różnice zdań, mogą toczyć się rozmowy dotyczące jakiś wyjść z sytuacji, ale kiedy jest przedstawiona propozycja projektu ustawowego to wymaga się dyscypliny. To jest jednoznaczna sprawa – mówił rozmówca TV Trwam.
W odpowiedzi na przekaz Prawa i Sprawiedliwości część posłów Porozumienia poinformowało, że chce głosowania korespondencyjnego w maju. Poseł ugrupowania Włodzimierz Tomaszewski zaapelował także do pozostałych członków Porozumienia o poparcie majowych wyborów korespondencyjnych.
– Zwracamy się do posłów, zwłaszcza posłów Porozumienia, ale także wszystkich posłów, by zdecydowali o przyjęciu ustawy, która będzie pozwalać na głosowanie powszechne, korespondencyjne w maju. Niezależnie od tego, który to będzie termin maja – wskazał parlamentarzysta.
Porozumienie obecnie ma 18 posłów. Zdecydowana większość chce poprzeć glosowanie korespondencyjne. Pod znakiem zapytania jest kilka głosów, w tym Jarosława Gowina. I to te głosy mogą przesądzić o tym, czy w maju odbędą się wybory prezydenckie.
– Termin 10 maja – trzeba to powiedzieć już w tym momencie wprost – jest terminem raczej trudnym do zrealizowania – oznajmił wicepremier Jacek Sasin w rozmowie z Radiem Zet.
W grę wchodzą także terminy 17 i 23 maja. Ten ostatni przypada w sobotę. W tarczy 2.0 zamieszczono przepis, że w okresie stanu epidemii premier może określić dodatkowe dni wolne od pracy, uwzględniając bezpieczeństwo zdrowotne.
Majowe wybory nie podobają się liderowi PSL Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi.
– Nikt z naszego klubu nie ulegnie temu kłusowaniu politycznemu. Nikt nie ulegnie, bo stoimy po stronie wartości, przyzwoitości, demokratycznego państwa prawa – mówił lider PSL.
Brak wyborów w majowym terminie może spowodować kryzys konstytucyjny – ocenił wiceminister sprawiedliwości, poseł Solidarnej Polski Sebastian Kaleta.
– Konsekwentnie uważamy, że sprawa jest wyjątkowa tzn. stoimy u progu potencjalnego kryzysu konstytucyjnego, gdyby do wyborów nie doszło. Dlatego też wybory powinny się odbyć w formie bezpiecznej i w zgodzie z konstytucyjnymi harmonogramami – wskazał wiceminister.
Tymczasem pojawia się wiele scenariuszy dotyczących tego, jakie będą następstwa, jeśli czwartkowe głosowanie ws. wyborów korespondencyjnych zakończy się fiaskiem. Jednym z nich, którego autorem ma być prezes PiS Jarosław Kaczyński – jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej oraz połączonych wyborów prezydenckich i przedterminowych parlamentarnych.
To, w jakim kształcie i kiedy odbędą się wybory prezydenckie okaże się w najbliższych dniach.
TV Trwam News


