Warszawska modlitwa z Ojcem Świętym

Z ks. dr. Grzegorzem Bereszyńskim, liturgistą,
o przebiegu uroczystości podczas wizyty Ojca Świętego Benedykta XVI w Warszawie,
rozmawia Aneta Jezierska

Proszę Księdza, jak będą wyglądały uroczystości liturgiczne podczas wizyty
Ojca Świętego Benedykta XVI w Warszawie?

– Ojciec Święty podczas pobytu w Warszawie będzie trzy razy przewodniczył wspólnej
modlitwie. Pierwsza celebracja papieska odbędzie się w dniu przyjazdu Benedykta
XVI – 25 maja o 12.30 w archikatedrze warszawskiej św. Jana Chrzciciela. Ma
ona charakter Liturgii Słowa. Ojciec Święty spotka się w murach bazyliki z
przedstawicielami duchowieństwa z całej Polski. Ta modlitwa zostanie poprowadzona
w dwóch językach – polskim i łacińskim. Nie będzie problemu ze zrozumieniem
jej treści, bo wezmą w niej udział przecież ci, którzy znają łacinę. Mimo wszystko
bardzo cieszymy się, że Ojciec Święty wiele modlitw i tekstów wypowie w języku
polskim – znak krzyża, pozdrowienie, modlitwa, czytanie. Czytanie zresztą jest
specjalnie tak dobrane, by korespondowało z przesłaniem papieskiej pielgrzymki
o umocnieniu w wierze. Podtytuł tego fragmentu Listu św. Pawła Apostoła do
Rzymian brzmi: "Pragnę was zobaczyć dla waszego umocnienia". Modlitwa
Pańska i błogosławieństwo apostolskie będą w języku łacińskim. Wychodząc ze
świątyni, Benedykt XVI nawiedzi groby sług Bożych – kardynałów Augusta Hlonda
i Stefana Wyszyńskiego.
Drugie spotkanie, mające charakter ekumenicznej Liturgii Słowa, odbędzie się
tego samego dnia o godz. 19.00 w kościele ewangelicko-augsburskim Świętej Trójcy.
Wezmą w nim udział przede wszystkim przedstawiciele Kościołów zrzeszonych w
Polskiej Radzie Ekumenicznej. Modlitwa ta jest wyjątkowa z kilku powodów. Przede
wszystkim ze względu na aktywny udział w niej przedstawicieli wielu Kościołów.
Ojciec Święty zwróci się do nas w języku polskim. Będą dwa czytania również
w języku polskim. W doborze czytań uwzględniono fakt, iż tego dnia Kościół
Ewangelicko-Augsburski obchodzi Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. W modlitwie
powszechnej każde z wezwań odczyta przedstawiciel innego Kościoła zrzeszonego
w Polskiej Radzie Ekumenicznej. Również błogosławieństwo końcowe jest bardziej
rozbudowane. Przedstawiciele trzech wspólnot religijnych odmówią modlitwę upraszającą
Boże błogosławieństwo. Pierwszy odmówi ją arcybiskup Jeremiasz – z Kościoła
prawosławnego, przewodniczący Polskiej Rady Ekumenicznej, drugą – ks. bp Janusz
Jagucki, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, trzecią – ks. kard. Józef
Glemp, arcybiskup warszawski. Błogosławieństwa apostolskiego udzieli na końcu
Ojciec Święty.

Czy te dwa spotkania będą dostępne dla wszystkich wiernych?
– Mają one charakter zamknięty w tym sensie, że wielkość świątyń, w których
się będą odbywały, ogranicza liczbę wiernych. Natomiast na pewno będzie można
w nich uczestniczyć poprzez media.

A jak planowany jest przebieg centralnych uroczystości na pl. Piłsudskiego?
– Centralna warszawska celebracja odbędzie się w piątek, 26 maja, o godz. 9.30.
Stanowi ją Msza Święta o Duchu Świętym. Eucharystia ta zostanie odprawiona
w dwóch językach – polskim i łacińskim, choć część polska będzie przeważająca.

Które zatem fragmenty będą po łacinie?
– Przede wszystkim Liturgia Eucharystyczna, rozpoczynająca się od prefacji.
W Modlitwie Eucharystycznej, po słowach ustanowienia Ojciec Święty odstąpi
od łaciny i w języku polskim odśpiewa: "Tajemnica wiary". To wyjątek
w tej części. W języku łacińskim będzie również część obrzędów komunijnych
– tzw. embolizm – "Wybaw nas, prosimy Cię, Panie, od zła wszelkiego".
Ostatni akcent łaciński to końcowe błogosławieństwo Ojca Świętego.

Czy w związku z tym zaplanowano jakieś pomoce dla wiernych?
– Tak, oczywiście. Tych pomocy jest kilka. To zrozumiałe, że jeśli się sprawuje
Liturgię w obcym języku, trzeba zapewnić formę właściwej komunikacji. Po
pierwsze, będzie rozdawana gazetka o pobycie Papieża w stolicy w nakładzie
500 tys. Tam, na jednej ze stron znajduje się cały tekst łaciński Liturgii.
Po drugie, przygotowywana jest specjalna książeczka z tekstem całej Liturgii
mszalnej w nakładzie 100 tys. egzemplarzy. Po trzecie, przed rozpoczęciem
piątkowej celebry, w ramach komentarzy, ćwiczenia pieśni, będą podawane też
poszczególne teksty łacińskie.

Dlaczego zdecydowano się na połączenie języka polskiego z łacińskim?
– Jest to najbardziej kościelne połączenie. Łacina była i pozostaje językiem
najbardziej właściwym dla Liturgii. Mimo że Sobór Watykański II dopuszcza
używanie języków narodowych, to podkreśla, iż język łaciński stale zachowuje
w Kościele poczesne miejsce. I sądzę, że dobór tego właśnie języka, a nie
np. angielskiego – co może przy tak dużym zgromadzeniu byłoby bardziej zrozumiałe
– świadczy o wielkim przywiązaniu Kościoła do tradycji. Dla osób z wielu
krajów, które nie zawsze posługują się wspólnym językiem nowożytnym, przejście
do łaciny będzie na pewno łatwiejsze.

Czy pojawią się również akcenty w innych językach?
– Tak. W modlitwie powszechnej są dwa wezwania – jedno w języku angielskim,
drugie w białoruskim. Na ten ostatni język zdecydowano się ze względu na
wiele zgłoszeń z Białorusi. Cieszymy się bardzo, iż liczne grupy pielgrzymów
z tego państwa mają możliwość osobiście spotkać się w Polsce z Piotrem Naszych
Czasów.

Czy homilię Ojciec Święty Benedykt XVI wygłosi w języku polskim?
– Homilia będzie w języku polskim. Prawdopodobnie Ojciec Święty rozpocznie
ją w naszym języku, a następnie w Jego imieniu dalszy jej ciąg odczyta ktoś
inny.

Czy już wiadomo, ilu celebransów weźmie udział w Liturgii?
– Wielkość koncelebry, a więc liczba koncelebransów, zależy od wielkości podium
ołtarzowego. Muszą oni znajdować się na podium. Przewidujemy, że będzie ich
około 120, w tym 20 kapłanów. Pozostali to księża biskupi.

Czy przyjadą koncelebransi z zagranicy?
– Tak. Ciągle odbieramy zgłoszenia księży biskupów z innych krajów. Dużo jest
zgłoszeń z Kościołów na Wschodzie.

A jak będzie wyglądała procesja z darami?
– Do tej pory procesja z darami była długa i bardzo różnorodna, jeżeli chodzi
o dary składane na ręce Ojca Świętego. Obecnie do Benedykta XVI w sześciu
grupach będą podchodzili przedstawiciele wiernych – wojsko, młodzież, rodziny,
świat nauki, rzemiosło, zakony – i nieśli tylko dary eucharystyczne: chleb
i wino, te, które są składane na ołtarzu. Jeżeli ktoś będzie chciał przekazać
Ojcu Świętemu specjalne dary, np. medale czy obrazy, to może to uczynić poza
Liturgią mszalną.

Ogromnym wyzwaniem organizacyjnym jest również Komunia Święta. Czy wszyscy
wierni mogą liczyć na to, że przyjmą Pana Jezusa?

– Rzeczywiście taka liczba ludzi to ogromne wyzwanie organizacyjne. Będziemy
starać się, by wszyscy chętni przyjęli Komunię Świętą podczas Liturgii mszalnej.
Kilkuset szafarzy rozdzielających Komunię – zarówno księży, alumnów seminarium,
jak i świeckich – to duża grupa osób. Jeżeli zaś ktoś nie zdołałby Jej przyjąć,
to może to uczynić po zakończeniu Mszy św. w dwojaki sposób. Na terenie Ogrodu
Saskiego w kilku miejscach zostanie usytuowanych sześć specjalnie oznakowanych
namiotów eucharystycznych. Poza tym Komunię Świętą będzie można przyjąć w sześciu
świątyniach w okolicy placu Piłsudskiego – w kościele św. Anny, Świętego Krzyża,
środowisk twórczych, seminaryjnym, sióstr Wizytek i św. Antoniego u Ojców Franciszkanów.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

drukuj