fot. pixabay.com

Warszawa: 40-latek prowadził auto mając 1,4 promila alkoholu w organizmie; policjantom tłumaczył, że zażył lek na przeziębienie

Policjanci z Rembertowa zatrzymali kierującego toyotą, który miał 1,4 promila alkoholu w organizmie – poinformowała nadkom. Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII. Dodała, że 40-latek tłumaczył funkcjonariuszom, że nie pił alkoholu, a jedynie zażywał specyfik na przeziębienie i właśnie jedzie do apteki po jego kolejny zapas.

Nadkom. Joanna Węgrzyniak przekazała, że patrolujący teren policjanci z komisariatu w Rembertowie w niedzielę około południa zauważyli toyotę, prowadzoną przez znanego im z wcześniejszych interwencji mężczyznę.

„Funkcjonariusze podejrzewali, że może on mieć orzeczony zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi” – powiedziała.

Nie pomylili się. Gdy tylko podeszli do samochodu, w którym siedział 40-latek, od razu wyczuli od niego wyraźną woń alkoholu.

„Badanie wykazało 1,4 promila. 40-latek tłumaczył, że absolutnie nie pił żadnego alkoholu, a jedynie leczył się specyfikiem na przeziębienie, po który zresztą właśnie teraz jechał do apteki. Twierdził też, że ma gorączkę i na pewno jest przeziębiony” – podała nadkom. Węgrzyniak.

Po sprawdzeniu danych w policyjnej bazie okazało się, że mężczyzna ma orzeczony zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi do 2022 r., a dodatkowo jest poszukiwany przez prokuraturę.

„Policjanci przekazali samochód właścicielce, której z kolei wystawili mandat za udzielenie pojazdu osobie bez uprawnień. 40-latek odpowie za popełnione czyny przed sądem” – poinformowała policjantka.

PAP

drukuj