fot. pixabay.com

W Turcji odbędzie się kolejna tura rozmów na linii Ukraina-Rosja

Po miesiącu wojny na Ukrainie sytuacja kolejną dobę pozostaje względnie stabilna. Dziś odbędzie się kolejna runda negocjacji pomiędzy Ukrainą i Rosją.

W niedzielny wieczór wybuchy było słychać w Kijowie, Chersoniu, Żytomierzu, Humaniu, Charkowie i Równem. W Łucku rakiety trafiły w bazę paliwową, a w Czarnobylu rosyjskie wojska militaryzują rejon elektrowni. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, mówił w wywiadzie udzielonym niezależnym mediom rosyjskim o wyzwaniach stojących przed Ukrainą. Władze moskiewskie ostrzegły, by nagranie nie zostało opublikowane.

– Zniszczyli wolność słowa w swoim państwie, próbując zniszczyć sąsiednie państwo. Przedstawiają się jako globalni gracze, a sami boją się stosunkowo krótkiej rozmowy z kilkoma dziennikarzami – mówił Wołodymyr Zełenski.

Żadne porozumienie pokojowe nie będzie możliwe bez zawieszenia broni i wycofania wojsk – podkreślił prezydent Ukrainy.

– Nie da się całkowicie wyrzucić Rosji z terytorium Ukrainy. Doprowadziłoby to do trzeciej wojny światowej. Rozumiem to i dlatego mówię o kompromisie – powiedział ukraiński prezydent.

Dziś odbędzie się kolejna runda negocjacji pomiędzy przedstawicielami Ukrainy i Rosji. Dwie delegacje spotkają się w Turcji i będą rozmawiać do środy. Ukraina gotowa jest dyskutować o przyjęciu neutralnego statusu w ramach porozumienia pokojowego z Rosją, ale pakt musiałby być zagwarantowany przez strony trzecie i poddany referendum – powiedział Wołodymyr Zełenski.

– Nasze priorytety w negocjacjach są znane: suwerenność, integralność terytorialna Ukrainy są niekwestionowalne. Skuteczne gwarancje bezpieczeństwa to podstawa. Oczywiście naszym celem jest pokój i jak najszybszy powrót do normalnego życia w naszym kraju – podsumował prezydent Ukrainy.

Prezydent Ukrainy oświadczył, że Władimir Putin powinien spotkać się z nim w każdym miejscu poza Ukrainą, Rosją i Białorusią jako krajami będącymi w konflikcie.

 

TV Trwam News

drukuj