fot. IPN

W Szczecinie odbędzie się ekshumacja Stanisława Nadratowskiego – ofiary grudnia ’70

Instytut Pamięci Narodowej zdecydował o ekshumacji Stanisława Nadratowskiego, który w niewyjaśnionych okolicznościach poniósł śmierć podczas protestów robotniczych 19 grudnia 1970 roku w Szczecinie. Próbuje się przypominać o niemieckości miasta, zapominając bardzo często o polskości Szczecina, która trwa już kilkadziesiąt lat. Musimy szukać własnych bohaterów i własnych ludzi, na których możemy opierać tożsamość miasta. Taką osobą moim zdaniem powinien być Stanisław Nadratowski – podkreślił Dariusz Matecki, szczeciński radny, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Instytut Pamięci Narodowej poinformował o wszczęciu na nowo śledztwa w sprawie zabójstwa Stanisława Nadratowskiego, który poniósł śmierć w czasie protestów robotniczych 19 grudnia 1970 roku w Szczecinie. 20-letni mężczyzna odbywał wówczas przymusową służbę wojskową w jednostce biorącej udział w tłumieniu sprzeciwu stoczniowców. Ciało żołnierza zostało odnalezione na tyłach budynku przy ul. Kaszubskiej 63.

Pierwotne postępowanie zostało umorzone w 1971 r. Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Szczecinie uznała wtedy, że przyczyną zgonu było nieostrożne obchodzenie się z bronią. Istnieją jednak wątpliwości co do poprawności i rzetelności oględzin miejsca śmierci wykonanych przez wojskowych prokuratorów. Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie uznała, iż istnieje uzasadnione podejrzenie, że śmierć Stanisława Nadratowskiego mogła być wynikiem przestępstwa wyczerpującego znamiona zbrodni komunistycznej. Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie wszczęła śledztwo w 2017 r. Zostało ono jednak umorzone rok później.

Początkowo rodzina Stanisława Nadratowskiego nie była przekonana do decyzji o ekshumacji po tylu latach. Z czasem jednak, dzięki m.in. zaangażowaniu szczecińskiego radnego Dariusza Mateckiego, najbliżsi zdecydowali się na ten krok, by oczyścić zarzuty kierowane pod adresem Stanisława Nadratowskiego. Żołnierz, o którym mowa, był synem szczecińskiego stoczniowca i – według zeznań rodziny – nie krył, iż odmówi wykonania ewentualnego rozkazu strzelania do manifestantów. Podkreśla się, że Stanisław Nadratowski pełniąc służbę na ulicach Szczecina – stanął w obronie ciężarnej kobiety, która została brutalnie potraktowana przez ZOMO.

– 20-latek, ministrant, głęboko wierzący, wcielony do komunistycznego wojska. W grudniu ’70 roku odmawia strzelania do robotników. Wtedy w Szczecinie zginęło kilkanaście osób. W bramie prawdopodobnie zostaje za to zamordowany. Do dzisiaj są trzy hipotezy: został zamordowany, nieszczęśliwy wypadek bądź samobójstwo. Rodzina uważa, że został zamordowany. Od wielu lat toczyła się dyskusja nad ekshumacją, od pewnego czasu prosiła też o to rodzina. Niestety, napotykało to na pewną barierę i było to niemożliwe – mówił Dariusz Matecki.

Decyzja o wszczęciu na nowo śledztwa w sprawie zabójstwa Stanisława Nadratowskiego zapadła po tym, jak kilka dni temu Szczecin odwiedził Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny. Ekshumacja może przyczynić się do wyjaśnienia przyczyn śmierci ofiary grudnia ’70.

– Zaprosiłem ministra Zbigniewa Ziobrę do Szczecina i zaprowadziłem go do Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów. Do tych ludzi, którzy identyfikują Żołnierzy Wyklętych i robią naprawdę fantastyczną robotę. Rozmawialiśmy tam, czy ekshumacja może wyjaśnić przyczyny śmierci Stanisława Nadratowskiego. Profesorowie tam obecni powiedzieli, że rzeczywiście może do tego dojść. Zabrałem później ministra Ziobrę do rodziny Stanisława Nadratowskiego – do sióstr, braci i 90-cio kilkuletniego ojca. To są ludzie, którzy nigdy nie dostali żadnego medalu związanego z grudniem ’70, zawsze byli pomijani, a później dość mocno szykanowani. Pan minister sprawiedliwości odwiedził ich w domu, gdzie mieszkają od lat, gdzie żył Stanisław Nadratowski, a teraz jego podobizna wisi na ścianie. Po kilku dniach została wydana decyzja, że będzie ekshumacja Stanisława Nadratowskiego – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Do ekshumacji ma dojść w ciągu najbliższych miesięcy. To zdecydowany krok na drodze wyjaśnienia przyczyny śmierci Stanisława Nadratowskiego. Badania zostaną przeprowadzone w zakładzie genetyki sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.

– Jeśli okaże się, że został zamordowany, to mamy w Szczecinie ikonę walki antykomunizmu, ikonę ludzkiej godnej postawy, człowieka, który odmówił strzelania do ludzi dla własnych wartości, też wartości katolickich. To bardzo ważne z punktu widzenia tożsamościowego miasta, gdzie próbuje nam się narzucać niemieckich burmistrzów jako autorytety i osoby, które są patronami ulic, skwerów. Próbuje się przypominać o niemieckości miasta, zapominając bardzo często o polskości Szczecina, która trwa już kilkadziesiąt lat. Musimy szukać własnych bohaterów i własnych ludzi, na których możemy opierać tożsamość miasta. Taką osobą moim zdaniem powinien być Stanisław Nadratowski – zaznaczył Dariusz Matecki.

Monika Bilska/radiomaryja.pl

drukuj