fot. PAP/Leszek Szymański

W sobotę protest pracowników służby zdrowia

W sobotę w Warszawie odbędzie się protest pracowników ochrony zdrowia. Po manifestacji najprawdopodobniej zostanie utworzone Białe Miasteczko. Wśród protestujących będą ratownicy medyczni.

W Polsce jest około 1,5 tysiąca zespołów ratownictwa medycznego. Pracuje w nich 13 tysięcy osób.

– Za system ratownictwa medycznego w Wielkopolsce odpowiada Wojewoda Wielkopolski. To on określa liczbę karetek, gdzie będą stacjonować, jaki obszar zabezpieczać – wyjaśniła Marta Żbikowska z oddziału NFZ w Poznaniu.

Grono ratowników w ostatnich latach topnieje. Wielu doświadczonych pracowników odchodzi z zawodu, a na ich miejsce nie przychodzą nowi.

– Od pewnego czasu dużo ratowników medycznych po prostu kończy pracę w zawodzie ratownika medycznego, odchodzi z zawodu. W tym roku mamy 28 osób, które podjęły od początku roku decyzję o rezygnacji z pracy – mówił Robert Judek z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

1 września rozpoczął się protest ratowników medycznych. Wielu z nich nie przyszło do pracy albo pracowało mniej godzin niż zwykle. W najbliższą sobotę  w Warszawie odbędzie się z kolei duża manifestacja z udziałem tej grupy osób.

– Ratownicy medyczni indywidualnie będą brali udział w tych protestach – poinformował  Robert Judek.

Wspólnie z ratownikami protestować będą lekarze, pielęgniarki, anestezjolodzy, diagności czy fizjoterapeuci. Pracownicy ochrony zdrowia domagają się podwyżek, ale i zmiany warunków pracy.

– Tam jest sformułowanych pięć głównych postulatów, które tak naprawdę sprowadzają się do jednego – do poprawy bezpieczeństwa pacjenta, czego nie osiągniemy bez poprawy warunków pracy lekarzy, pielęgniarek, położnych – zwrócił uwagę Przemysław Ciupka z Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.

Ratownicy domagają się lepszych zarobków i uregulowania statusu ich zawodu. Brak odrębnej kwalifikacji wpływa bowiem na niższe wynagrodzenia.

– Tutaj mamy sytuację, w której – po pierwsze – zarobki są bardzo niskie w porównaniu do tego, jaki zawód jest wykonywany i ile energii, wysiłku, obciążenia psychicznego ludzie poświęcają, pracując w tym zawodzie. Po drugie, to jest zbyt duże obciążenie pracą. Im mniej ludzi w tym środowisku pracuje, tym jest trudniej – zaznaczył  Robert Judek.

Protest lekarzy, pielęgniarek i pracowników ochrony zdrowia rozpocznie się w sobotę o godzinie 12.00 i potrwa około pięciu godzin.

TV Trwam News

drukuj