fot. PAP/Tomasz Gzell

W Sejmie ma się odbyć pierwsze czytanie projektu dot. zakazu propagowania symboliki banderowskiej w naszym kraju

W Sejmie odbędzie się dziś pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Przewiduje on m.in. zakaz propagowania symboliki banderowskiej w naszym kraju.

Propozycję zmian ustawowych przygotowało Prawo i Sprawiedliwość. Regulacje mają ułatwić postępowania karne przeciwko osobom zaprzeczającym sprawstwu zbrodni dokonanej na Polakach na Wołyniu przez m.in. OUN i UPA.

Procedowane przepisy dotyczą skonkretyzowania listy zbrodni dokonanych podczas tzw. Rzezi Wołyńskiej. Precyzują też, że zbrodnie popełnione przez Ukraińców z OUN-UPA, w których zginęło ponad 100 tys. osób, uznaje się wprost za ludobójstwo.

Poseł PiS, Przemysław Czarnek, zwrócił uwagę, że obecnie mamy do czynienia z próbą zamazywania historii i niedocenianiem ofiary złożonej przez Polaków.

– Założenia są takie, żeby zrównać tzw. kłamstwo banderowskie z kłamstwem oświęciwskim. W ostatnim czasie niestety pojawiają się sytuacje, w których w Polsce śpiewa się banderowskie pieśni i gloryfikuje się Banderę. To tak jakby gloryfikowano Hitlera – kogoś, kto jest odpowiedzialny za ludobójstwo. Na to nie możemy sobie pozwolić.  Szanujemy Ukraińców, przyjmujemy ich z braterską miłością, natomiast w imię szacunku żądamy również, żeby nie gloryfikowano sprawców kaźni na narodzie polskim – podkreślił Przemysław Czarnek.

Prawo i Sprawiedliwość chce, aby polskie państwo obok ścigania za propagowanie ideologii nazistowskiej i komunistycznej tak samo reagowało na przypadki dotyczące ideologii związanej z OUN-UPA.

RIRM

drukuj