fot. PAP

W Sejmie debata dot. sytuacji w przemyśle motoryzacyjnym

Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński przedstawia w Sejmie informację ws. sytuacji w Fiat Auto Poland oraz w polskim przemyśle motoryzacyjnym.

Wicepremier Janusz Piechociński trudną sytuację branży motoryzacyjnej tłumaczył kryzysem na rynku europejskim oraz przewidywanym w tym roku dalszym spadkiem popytu na produkowane samochody w Europie.

Ponadto minister gospodarki stwierdził, że szansą poprawy sytuacji są ożywiające się rynki trzecie. Wymienił m.in. rynek północnoamerykański, czy azjatycki.

Nie zrekompensuje to jednak dużego spadku na rynkach. Przekłada się to na trudną sytuację przemysłu motoryzacyjnego w Polsce – dodał Piechociński. Tyska fabryka zwolniła w pierwszym kwartale tego roku 1450 osób, z czego 471 to mieszkańcy Tychów i sąsiedniego powiatu bieruńsko-lędzińskiego.

Obecna sytuacja Fiata była do przewidzenia już wtedy, gdy Włosi zabrali z Tychów Pandę – wskazuje poseł Maria Nowak. Polski rząd jednak nie reagował np. na interpelacje poselskie w tej sprawie – dodała posłanka.

– Nikt nie reagował na nasze wskazania, mówiące o tym, że zabranie z Tychów Pandy do Włoch spowoduje w przyszłości ograniczenie miejsc pracy. Gdy pisałam interpelację – to było jeszcze podczas poprzedniej kadencji, również na początku tej kadencji – otrzymywałam odpowiedzi, że to prywatna firma – to absolutnie nie przyniesie żadnego ograniczenia miejsc. Wyjaśniano, że w to miejsce planowana jest inna produkcja. Nieprawda. Włosi potraktowali ten zakład prestiżowo, włączyli się w to politycy i wycofanie Pandy z Tychów „posypało się”. To było do przewidzenia już w zasadzie od 2-3 lat – powiedziała poseł Maria Nowak.

RIRM

drukuj