fot. pixabay.com

W Pradze upamiętniono romskie ofiary Holokaustu

Po raz trzeci na Placu Pokoju w Pradze przed kościołem św. Ludmiły w poniedziałek upamiętniono romskie ofiary Holokaustu. Organizatorzy podkreślili, że cierpienia Romów w czasach nazizmu są prawie nieznane większości Czechów.

„Nie mówi się o tym, nie pisze się o tym w podręcznikach, więc tak jakby to nie istniało” – oświadczył David Tiszer, dyrektor stowarzyszenia Ara Ars, które było jednym z organizatorów uroczystości.

Dodał on, że romskie ofiary powinny zostać odpowiednio uhonorowane.

Zaapelowano także o odrzucenie przejawów nienawiści wobec osób innej rasy i mniejszości, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Na Placu Pokoju brzmiała muzyka i piosenki romskie. Obecne były osoby publiczne oraz przedstawiciele świata kultury, którzy odczytali nazwiska ofiar Porajmos, czyli romskiej Zagłady. Na gmachu ratusza wywieszono romską flagę.

Według Ara Ars holokaust Romów był wynikiem planu eksterminacji wszystkich Romów w Europie. Kulminacja represji nastąpiła w latach 1944-1945, kiedy to zostali umieszczeni w obozach koncentracyjnych. W nocy z 2 na 3 sierpnia 1944 roku w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz, w komorach gazowych, zamordowano blisko 3 tys. więźniów pochodzenia romskiego. Były to przede wszystkim osoby starsze, chore oraz dzieci.

PAP

drukuj