W obronie polskiej ziemi
Prawo i Sprawiedliwość domaga się wydłużenia memorandum chroniącego polską ziemię przed wyprzedażą. W Sejmie trwają prace nad przepisami, które mogą osłabić ochronę gruntów rolnych.
W 2016 roku rząd PiS przyjął przepisy, które wprowadzały ograniczenia dla spekulacyjnego handlu ziemią. Teraz rządząca koalicja chce dokonać zmian w ustawie o wstrzymaniu wyprzedaży ziemi rolnej, a także zmian ustawy o nieruchomościach rolnych. Nowelę przygotowali posłowie PSL.
– Dzisiaj naszą obawę budzi taka sytuacja, że w ramach pewnych zmian technicznych związanych z wymaganiami prawa europejskiego, w ramach tej ustawy, w której zawarty jest szereg katalogów włączeń, co do wstrzymywania wyprzedaży ziemi, pojawia się furtka, która może powodować, że ziemia z zasobu własności rolnej Skarbu Państwa będzie mogła być sprzedawana, jeśli będzie uznana za ziemię nierolną. Polskie państwo w ramach swojego funkcjonowania posiada ziemię, która może być rolną, leśną czy ziemią nierolną – alarmuje Paweł Sałek, poseł PiS.
Przepisy uchwalone przez PiS pozwalały na obrót gruntami rolnymi między polskimi rolnikami. Przepisy pozwalały także na gospodarowanie ziemią przez rolników po przejściu przez nich na emeryturę bez konieczności przekazywania swojej ziemi.
– W wielu sprawach było tak, że rolnik nie miał komu przekazać tej ziemi, a musiał się jej wyzbyć w jakiś sposób, żeby właśnie otrzymać emeryturę. My wprowadziliśmy tę ustawę i ta ustawa jest bardzo dobra. Chcemy przedłużenia tej ustawy do 2036 r., bo chcemy chronić polską ziemię. Chcemy, żeby na polskiej ziemi pracowali polscy rolnicy – mówi Kazimierz Gwiazdowski, poseł PiS.
To ważny postulat. Za dwa lata wygasa bowiem moratorium chroniące polską ziemię przed wyprzedażą.
TV Trwam News



