fot. PAP/EPA

W Kuropatach usunięto krzyże

W Kuropatach pod Mińskiem na Białorusi rozpoczęły się prace remontowe, podczas których nielegalnie zdemontowano krzyże upamiętniające ofiary stalinowskich represji.

W czwartek rano robotnicy wjechali koparkami na Kuropaty, gdzie rozpoczęły się prace remontowe w zakresie porządkowania terenu, podczas których bestialsko usunięto krzyże. To miejsce szczególne, w którym znajdują się groby masowe ludzi rozstrzelanych przez NKWD w latach 1937-1941. Gdy tłum ludzi zaczął protestować dostęp i dojazd do uroczyska został zablokowany przez milicję. Ministerstwo kultury poinformowało, że nic o sprawie nie wie.

Metropolita mińsko-mohylewski ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz, wezwał osoby odpowiedzialne za zaistniałą sytuację do przerwania działań.

„Wzywam osoby odpowiedzialne za demontaż krzyży, by pilnie przerwały te działania i rozpoczęły proces uregulowania sytuacji poprzez dialog różnych sił politycznych i społecznych, przy udziale przedstawicieli różnych wyznań” – akcentował metropolita mińsko-mohylewski.

Ksiądz arcybiskup przypomniał, że krzyże były stawiane przez zwykłych ludzi, by upamiętnić ofiary egzekucji dokonywanych przez NKWD na terenie Mińska. Podkreślił, że teren ludowego memoriału należy porządkować, ale z poszanowaniem dla uczuć religijnych obywateli.

TV Trwam News/RIRM

drukuj