fot. twitter.com/barbarasocha

W Kanadzie ekologiczna organizacja namawia rodziców do rezygnacji z dzieci. B. Socha: Ta kampania jest bardzo manipulacyjna

Taka reklama-kampania jest bardzo manipulacyjna i myląca dla społeczeństwa. Patrząc z poziomu rodziny, myślę, że jest oczywistą nieprawdą. Publikując swój komentarz na Twitterze, otrzymałam bardzo wiele różnych odpowiedzi, bardzo prawdziwych i prostych np. takich, gdy ktoś pisze, że jako jedyne dziecko zapracowanych rodziców miało smutne dzieciństwo – powiedziała Barbara Socha, pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

W Kanadzie realizowana jest kampania billbordowa, która ma zachęcić kobiety, by rodziły jak najmniej dzieci. Organizator akcji Grupa „One planet One child” w ten sposób chce odpowiedzieć na rzekomy wpływ przeludnienia na naszą planetę.

W ramach akcji na ulicach Vancouver na przystankach autobusowych prezentowane są m.in. plakaty z hasłem „Największy dar, jaki możesz dać swojemu pierwszemu dziecku, to nieposiadanie kolejnego”.

W reakcji na to pełnomocnik rządu ds. polityki demograficznej Barbara Socha napisała na Twitterze, że brat i siostra to bogactwo na całe życie.

Pełnomocnik rządu wskazała, że kampania jest oburzająca i wprowadza opinię publiczną w błąd. Przeludnienie Ziemi to pewien mit – podkreśliła Barbara Socha.

– Jest to kampania oburzająca, myląca i wprowadzająca w błąd. Patrząc z punktu widzenia problemu związanego z degradacją środowiska czy przeludnieniem ziemi, widać, że to jest pewien mit naukowy, który zaczął się kilkaset lat temu od teorii maltuzjańskiej. Od wielu lat mamy kolejne odnogi tej teorii, że zabraknie nam jedzenia na Ziemi i w związku z tym należy zwalczać przyrost naturalny, one się nigdy w praktyce nie pokryły. Takiego dostępu do żywności (tak bogatej i urozmaiconej), jaki ma dzisiaj ludność, to właściwie w historii nigdy wcześniej nie było – wskazała Barbara Socha.

Niedawno zostały opublikowane badania naukowe, na które powołuje się coraz więcej zachodnich naukowców. Mówią one, że szczyt populacji ludzkość osiągnie o wiele wcześniej, niż się naukowcom wydawało – kontynuowała.

– Dzisiaj przewiduje się, że to będzie około 2064 roku, czyli już niedługo. Potem ludność Ziemi będzie dosyć szybko się zmniejszać, co pociąga za sobą ogromnie negatywne konsekwencje związane z funkcjonowaniem gospodarek czy opieką nad ludźmi starszymi, bo przecież ludność się nie zmniejsza w tych samych proporcjach, ale przybywa osób starszych, a maleje ilość dzieci. Nie mamy piramidy demograficznej, ale grzybek geograficzny, który niesie ze sobą wiele negatywnych zjawisk – powiedziała pełnomocnik rządu.

Taka reklama-kampania jest bardzo manipulacyjna i myląca dla społeczeństwa – zaakcentowała polityk.

– Patrząc z poziomu rodziny, myślę, że jest oczywistą nieprawdą. Publikując swój komentarz na twitterze, otrzymałam bardzo wiele różnych odpowiedzi, bardzo prawdziwych i prostych np. takich, gdy ktoś pisze, że jako jedyne dziecko zapracowanych rodziców miało smutne dzieciństwo. Ktoś inny pisał, że jako koleżanka jedynaczki, której rodzice też byli jedynakami, widziała, że ta dziewczyna wychowywała się w rodzinie bez żadnych więzi typu ciocie, wujki, kuzyni. Jesteśmy ludźmi nastawiony na relacje, dlatego dzisiaj świat samotnych i pojedynczych jest przyczyną najzwyklejszego smutku – podsumowała Barbara Socha.

Podobna akcja na rzecz depopulacji prowadzona jest na terenie amerykańskich stanów Minnesota i Kolorado.

RIRM//radiomaryja.pl

drukuj