fot. twitter.com/NordStream2

W. Jakóbik: Przede wszystkim nie należy dopuścić do rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2, który mógłby posłużyć Rosjanom do podjęcia nowych działań na Ukrainie

Nie należy dopuścić do rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2, który mógłby posłużyć Rosjanom do podjęcia nowych działań na Ukrainie. Mowa o agresji wojskowej, działaniach hybrydowych czy nawet destabilizacji tego kraju i wepchnięciu go w ręce Rosji – powiedział w rozmowie Radiem Maryja Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert. Odniósł się w ten sposób do działań UOKiK-u, który wystąpił do KE o zbadanie praktyk Gazpromu w toku postępowania antymonopolowego.

Do UOKiK-u docierają skargi konsumentów dotkniętych podwyżkami cen gazu – poinformował prezes Urzędu Tomasz Chróstny [więcej]  

Rosyjski Gazprom, będący głównym dostawcą gazu do Europy, wbrew rosnącej podaży ogranicza tranzyt tego surowca do UE za pośrednictwem gazociągu Jamalskiego.

W ocenie Tomasza Chróstnego, prezesa UOKiK-u, wiele wskazuje na to, że działania Gazpromu mogą stanowić przejaw zakazanego przez Traktat o Funkcjonowaniu UE nadużywania pozycji dominującej na rynku wewnętrznym. Stąd wniosek do Komisji Europejskiej.

Zbadania manipulacji na rynku gazu chcą też inne kraje Europy. Sprawa rosnących cen tego surowca ma być omawiana podczas Rady UE w drugiej połowie października.

Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert, mówił, że Komisja Europejska mogłaby narzucić kary i wprowadzić szereg rozwiązań chroniących przed nadużyciami Gazpromu.

– Nie tylko z Polski są propozycje stworzenia europejskiej rezerwy gazu, rozpoczęcia nowego śledztwa antymonopolowego przeciwko Gazpromowi oraz innych rozwiązań, które mogą wpłynąć na monopolistę. Przede wszystkim nie należy dopuścić do rozpoczęcia dostaw przez Nord Stream 2, który mógłby posłużyć Rosjanom do podjęcia nowych działań na Ukrainie. Mowa o agresji wojskowej, działaniach hybrydowych czy nawet destabilizacji tego kraju i wepchnięciu go w ręce Rosji. Takie rozwiązanie oznaczałoby, że będziemy mieli o kilkadziesiąt km dłuższą granicę z Rosją –  zaznaczył Wojciech Jakóbik.

Ekspert przypomniał również, że Komisja Europejska nakładała kary na takie firmy jak Google i Facebook, natomiast Gazprom był traktowany z taryfą ulgową.

Poprzednie śledztwo antymonopolowe wobec rosyjskiego koncernu zostało wszczęte w 2012 r. Zakończyło się 6 lat później ugodą łagodną dla Gazpromu.

RIRM

drukuj