fot. pl.wikipedia.org

W Berlinie spotkanie Francji, Niemiec i ONZ z syryjską opozycją

Władze Niemiec ogłosiły, że w środę w Berlinie odbędą się negocjacje specjalnego mediatora ONZ ds. Syrii Staffana de Mistury, koordynatora syryjskiej opozycji Rijada Hidżaba i szefów niemieckiej oraz francuskiej dyplomacji, by ocalić rozejm w Syrii.

„Rozmowy będą dotyczyć kwestii tego, jak stworzyć warunki dla kontynuowania rozmów pokojowych w Genewie, zmniejszenia aktów przemocy i polepszenia sytuacji humanitarnej w Syrii” – czytamy we wtorkowym oświadczeniu niemieckiego MSZ.

Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier oraz jego francuski odpowiednik Jean-Marc Ayrault spotkają się w Berlinie o godz. 15.30 z Misturą i Hidżabem.

„To, co dzieje się w Aleppo, jest nie do przyjęcia. Stanowczo to potępiam” – oświadczył szef francuskiej dyplomacji. „Trzeba zrobić wszystko, by wróciło zawieszenie broni. (…) Każdy dzień, który mija, jest dniem straconym” – dodał Ayrault.

De Mistura we wtorek przebywał w Moskwie, gdzie próbował ocalić kruchy rozejm, który od 27 lutego obowiązuje w Syrii. Został on wynegocjowany przez USA i Rosję. Porozumienie nie przewiduje wstrzymania ataków przeciwko Państwu Islamskiemu czy powiązanemu z Al-Kaidą Frontowi al-Nusra. Od początku obowiązywania tego zawieszenia broni obie strony konfliktu zarzucają sobie nawzajem jego łamanie. W tym czasie w Syrii zginęły setki cywilów.

Amerykański sekretarz stanu John Kerry ostrzegł w poniedziałek, że sytuacja w Syrii zaczyna wymykać się spod kontroli.

Francja i Wielka Brytania zwróciły się we wtorek z wnioskiem o pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie sytuacji w Aleppo, na północnym zachodzie Syrii, gdzie toczą się ostre walki.

Aleppo to „męczeńskie miasto i centrum oporu wobec prezydenta Syrii Baszara el-Asada” – podkreślił ambasador Francji przy ONZ Francois Delattre, porównując Aleppo do Sarajewa podczas wojny w Bośni.

Również we wtorek RB ONZ przyjęła jednomyślnie rezolucję, w której powtórzyła, że podczas konfliktów personel medyczny i obiekty medyczne powinny być chronione. Tekst jest reakcją na bombardowanie szpitali i klinik w Syrii, Jemenie i Afganistanie. W rezolucji przypomniano, że takie ataki mogą stanowić zbrodnię wojenną.

PAP/RIRM

drukuj