fot. PAP/Andrzej Grygiel

Ustępujący minister zdrowia przedłuża projekt finansowania in vitro

Rząd PO – PSL w ostatnich dniach urzędowania znów forsuje program sztucznego zapłodnienia i stawia pod ścianą przyszły rząd. Minister zdrowia Marian Zembala przedłużył rządowy projekt finansowania in vitro z budżetu państwa. Mowa nawet o 300 mln zł do 2019 r.

Strona rządowa podkreśla, że po przejęciu władzy PiS będzie mogło zmienić obowiązujące przepisy blokując finansowanie programu.

Według ekspertów będzie to bardzo trudne, chociażby ze względu na pary, które są w trakcie ,,leczenia”.

Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski podkreśla, że działania ministra zdrowia są skandaliczne.

– Pod koniec swojego urzędowania minister podejmuje tak ważne decyzje i tak błędne decyzje. Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciwko tej ustawie. Głosowaliśmy tak m.in. ze względu na to, że zezwala ona na wykonywanie procedur in vitro ze środków publicznych i to zostało przez pana ministra zrobione tak, że PiS po objęciu władzy, nie będzie mogło z tym zrobić nic lub będzie mogło zrobić bardzo niewiele. Wydanie przed czasem takiej decyzji o przedłużeniu programu jest sytuacją niesamowicie paradoksalną. Stawia ona przyszłego ministra zdrowia w bardzo trudnej sytuacji – akcentuje Stanisław Karczewski.

Ustawa o in vitro błędnie nazywana ustawą o leczeniu niepłodności została przez Sejm przyjęta w czerwcu. Rząd Ewy Kopacz nie promuje natomiast skutecznej i dobrej dla zdrowia dziecka naprotechnologii, która jest rzeczywistym leczeniem niepłodności.


RIRM

drukuj