fot. PAP

Ustawa o związkach partnerskich wróci do Sejmu

Klub PO już w przyszłym tygodniu może zająć się projektem ustawy o związkach partnerskich – poinformowała Małgorzata Kidawa-Błońska, minister w Kancelarii Premiera.

Poseł dodała, że wolą szefowej rządu jest, by Sejm raz jeszcze zajął się tą kwestią.

Projekt PO ustawy o umowie partnerskiej jest gotowy od kilku miesięcy. Opracowali go wspólnie: poseł Artur Dunin i wiceminister sprawiedliwości Jerzy Kozdroń.

Prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista mówi wprost – politycy chcą przepchnąć te same przepisy, które już raz odrzucił Sejm. Poseł ostrzega, że rząd chce umożliwić, w majestacie prawa, zawieranie związków osobom tej samej płci.

– Projekt, który teraz składa PO przede wszystkim ma pokazać, że Platforma jest otwarta na wszystkie skrajnie lewackie skrzydła. Różnica polega na zmianie terminologii; nie używa się już nazwy „związki partnerskie”, która drażniła. Nie mówi się już o żadnych małżeństwach, tylko mówi się o wspólnym pożyciu. Co więcej próbuje się zafałszować prawdziwy sens tej ustawy. To wszystko jest wprowadzaniem w błąd. Co więcej jest sprzeczne z Konstytucją RP. Jest to fatalny projekt.  Dokładnie tak podstępnie działa to lewactwo, bez powszechnej opinii publicznej. Trzeba absolutnie bić na alarm – zaznacza prof. Krystyna Pawłowicz.

Na zachodzie Europy homoseksualiści, którzy mogą zawierać tzw. związki partnerski dążą do zrównania praw par homoseksualnych z normalnymi małżeństwami. Może to spowodować, że dewianci seksualni będą mogli adoptować dzieci.

RIRM

drukuj