fot. pixabay.com

USA przyjmą z Meksyku około 25 tys. osób ubiegających się o azyl

Stany Zjednoczone zaczną przyjmować imigrantów, którzy ubiegali się o azyl pod rządami Donalda Trumpa, ale zostali zmuszeni do pozostania w Meksyku w oczekiwaniu na przesłuchania przed sądem – potwierdziła administracja Joe Bidena.

„Jak wyjaśnił prezydent Joe Biden, rząd USA jest zdecydowany odbudować bezpieczny, uporządkowany i humanitarny system imigracyjny. (…) Zmiany będą wymagały czasu” – stwierdził Alejandro Mayorkas minister bezpieczeństwa krajowego (DHS) cytowany przez dziennik „USA Today”.

Dodał, że ze względu na pandemię obostrzenia na granicy pozostają w mocy i będą egzekwowane. Apelował, aby osoby, które nie są uprawnione do przyjazdu do Ameryki, nie gromadziły się przy granicy.

Rozpatrywanie spraw imigrantów, którzy podjęli starania o azyl jeszcze w czasie kadencji Donalda Trumpa i zmuszone zostały do czekania w Meksyku na przesłuchania sądowe, rozpoczną się 19 lutego. Dla tych, którzy otrzymają zgodę, otwarte będą w pierwszej kolejności trzy punkty wjazdowe.

Waszyngton szacuje, że w Meksyku oczekuje na azyl około 25 tys. ludzi. Zdaniem urzędników DHS codziennie będą załatwiane sprawy do 300 imigrantów.

Z powodu COVID-19 administracja Joe Bidena nie będzie przyjmować większości nowych wniosków o azyl. Współpracuje z Meksykiem i kilkoma międzynarodowymi organizacjami non-profit, aby zidentyfikować tych, którzy kwalifikują się do ponownego rozpatrzenia podań. Testy na obecność koronawirusa sfinansuje rząd USA.

Pierwszego dnia urzędowania Joe Bidena, DHS ogłosił, że natychmiast wstrzymuje wysyłania osób ubiegających się o azyl z Ameryki do południowego sąsiada zgodnie z wcześniejszym programem „Pozostań w Meksyku”. Porozumienie z tym krajem pozwoliło amerykańskim funkcjonariuszom granicznym odesłać ponad 70 tys. migrantów do Meksyku.

Jak twierdzi „USA Today” 27 tys. osób ubiegających się o azyl w ramach programu, uczestniczyło w przesłuchaniach przed ograniczeniami z powodu pandemii. Oczekuje na nie kolejnych 12 tys. imigrantów.

Esmeralda Siu, dyrektor wykonawczy meksykańskiej koalicji broniącej imigrantów (Coalicion Pro Defense del Migrante) z zadowoleniem przyjęła zapowiedź prezydenta USA.

„Są ludzie, którzy są tu od 2019 roku i inni, którzy wyjechali. W schroniskach ludzie czekają ponad rok” – mówiła Esmeralda Siu.

Według DHS imigranci czekający najdłużej będą traktowani priorytetowo.

 PAP

drukuj