fot. PAP

USA nałożyły sankcje wizowe i finansowe wobec Rosji

Stany Zjednoczone nałożyły sankcje w postaci zakazów wizowych i zamrożenia aktywów na siedmiu Rosjan, w tym szefa koncernu Rosnieft.

Podjęto też decyzję o zamrożeniu aktywów 17 firm powiązanych z otoczeniem prezydenta Rosji. USA nie wykluczają tzw. sankcji sektorowych, wymierzonych w kluczowe gałęzie gospodarki Rosji – finanse, energetykę, przemysł zbrojeniowy, metalurgiczny i wydobywczy.

„Są one już przygotowane i zostaną użyte w wypadku przekroczenia przez wojska rosyjskie granicy z Ukrainą” – powiedział przedstawiciel administracji USA. Sankcje USA to odpowiedź na kontynuowanie przez Rosję nielegalnych i prowokacyjnych działań na Ukrainie.

Moskwa natychmiast zareagowała, zapewniając, że nowe amerykańskie sankcje nie pozostaną bez odpowiedzi. Będzie to odpowiedź „dotkliwa” dla USA – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow.

Dobrze, że nowe sankcje zostały nałożone, ale USA i UE nie powinny na tym poprzestać – ocenił dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog.

– Te sankcje to sygnał polityczny, który ma przekonać Rosjan, że Amerykanie mówią poważnie o sankcjach sektorowych. Nie przewiduję, żeby Rosjanie zmienili politykę w sposób, który satysfakcjonowałby społeczność międzynarodową w tym USA. W związku z tym należy oczekiwać tego najpoważniejszego etapu sankcji. Im szybciej zostaną wprowadzone tym lepiej. Rosja musi być zatrzymana bo inaczej jej ofiarą będą padały kolejne kraje sąsiedzkie aż do momentu gdy ktoś ją zatrzyma. Ona się sama nie zatrzyma – powiedział dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Władze USA zakazały też wydawania pozwoleń na wywóz do Rosji „jakichkolwiek wyrobów high-tech, które mogłyby przyczynić się do wzmocnienia zdolności wojskowych Rosji”.

RIRM

drukuj