fot. flickr.com

Urzędy państwowe omijają konkursy na funkcje kierownicze?

Państwowe urzędy omijają konkursy przy zatrudnianiu osób na wysokie stanowiska. Funkcje kierownicze są najczęściej powierzane. Taka sytuacja ma miejsce, m.in. w urzędach centralnych, skarbówce czy NFZ.

Jak informuje dziennik „Rzeczpospolita”, 4 z 16 oddziałów wojewódzkich NFZ kierują tzw. pełniący obowiązki, trzema – od ponad roku. W Urzędach Skarbowych dotyczy to aż 67 naczelników.

Poseł Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA, podkreśla, że PO i PSL opracowały do perfekcji obsadzanie stanowisk rodziną czy znajomymi.

Jest tak, że konkurs jest ogłaszany, ale tak się kieruje całą procedurą konkursową, żeby wygrał ten, kto miał wygrać. Jakby napisała Ewa Lipska: „Żeby królem został ten, kto miał zostać królem”. To jest powszechna praktyka. Występuje właściwie – można powiedzieć – we wszystkich instytucjach państwowych, ale i dość często niestety i samorządowych. Konkursy stają się też, w tym wymiarze, fikcją. Tak być nie powinno. Przypominam, że Platforma Obywatelska na początku swoich rządów i jeszcze przed ich objęciem czyniła ze swoich konkursów taką zasadę, którą niosła na sztandarach – będzie transparentny sposób obsadzania funkcji kierowniczych. Tak głosiła – mówi Jarosław Zieliński.

Przy okazji warto zwrócić uwagę także na przerost zatrudnienia w administracji państwowej wysokiego szczebla. W rządzie Ewy Kopacz jest zatrudnionych aż 89 wiceministrów. Przykładowo, we Włoszech w 2013 r. funkcje wiceministra pełniły 34 osoby, a w Niemczech 51.

RIRM

drukuj