By Photo: Philip Gabrielsen, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1246331

Uruchamiane są nowe połączenia lądowe między Rosją a Polską

Mimo, że do Polski nie można oficjalnie przylecieć z Rosji, wciąż istnieje możliwość przyjazdu. Co więcej, uruchamiane są nowe połączenia – zauważa dziennik „Rzeczpospolita”. Zdecydowana większość firm odpowiadających za ten transport należy do Rosjan.

Główny Inspektor Ruchu Drogowego wydał w tym roku zgodę na dwa nowe połączenia autobusowe Królewiec-Warszawa. Prasa informuje, że choć powinny prowadzić je spółki z obu krajów, linie te kontrolują Rosjanie, którzy zarejestrowali firmy w Polsce.

Z dziennika „Rzeczpospolita” wynika, że na 13 firm dopuszczonych do przewozów między Polską a Rosją tylko trzy są polskie. Siedem zarejestrowano w Rosji lub na Białorusi, a trzy kolejne – choć działają w Polsce – należą do obywateli Łotwy i Rosji.

Poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, że otwarcie kolejnych połączeń autobusowych na trasie Warszawa-Królewiec może osłabić bezpieczeństwo Polski.

– W momencie ewidentnego zagrożenia, które płynie ze Wschodu, Polska powinna przygotowywać się i robić wszystko, co w jej mocy, żeby ograniczać ryzyka związane z obecnością ludzi mogących prowadzić do aktów dywersji, sabotażu. To, na co zgodził się rząd Donalda Tuska, jest tym ryzykiem, że nasze bezpieczeństwo może zostać znacząco osłabione. Czy ta decyzja była oparta o wnioski z Federacji Rosyjskiej, czy była to inicjatywa premiera Donalda Tuska i polityków koalicji 13 grudnia? – postawił pytanie poseł Andrzej Śliwka.

Z danych Straży Granicznej wynika, że w ostatnich latach rosła liczba Rosjan przyjeżdżających do Polski przez przejścia z obwodem królewieckim. Tylko od stycznia do września tego roku do Polski wjechało 79 tys. obywateli Federacji Rosyjskiej.

RIRM

drukuj