fot. PAP/Rafał Guz

Upamiętnienie ofiar sowieckiego ludobójstwa z lat 1937-38

W Warszawie upamiętniono Polaków, ofiary sowieckiego ludobójstwa z lat 1937-38. W wyniku tzw. operacji polskiej NKWD zostało zamordowanych wiele tysięcy Polaków. Hołd pomordowanym oddali weterani walk o niepodległość, Sybiracy, przedstawiciele prezydenta, premiera, IPN-u i Urzędu ds. Kombatantów a także mieszkańcy stolicy.

Dziś mija 81. rocznica rozkazu szefa NKWD Nikołaja Jeżowa. To on zapoczątkował eksterminację Polaków. Za decyzją stało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego z Józefem Stalinem na czele.

– Była to jedna z najbardziej zbrodniczych ideologii, jaka przez wiele tysięcy lat istnienia świata pojawiła się w historii ludzkości. Ideologii, która budowana była na nienawiści i z tej nienawiści wzięła się również zbrodnia, której ofiary czcimy dzisiaj pod Pomnikiem Poległych i Pomordowanych na Wschodzie – mówił Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Nasi rodacy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami, podkreślał dr Jarosław Szarek, prezes IPN-u.

– Byli mordowani tylko dlatego, że nie zapomnieli języka i wiary, że nie wyparli się polskości. I nie dali się zdekomunizować – powiedział Jarosław Szarek.

Podczas uroczystości odczytano listy okolicznościowe, w tym prezydenta Andrzeja Dudy, który zaapelował, by pamiętać o tych, którzy zostali zamordowani.

Oby ich ofiara nigdy nie została puszczona w niepamięć, a ich tragiczny los był dla nas przypomnieniem, że polskość niejednokrotnie w dziejach bywała okupiona cierpieniem i krwią. Cześć ich pamięci – napisał prezydent RP w liście, który odczytał Andrzej Dera, minister Kancelarii Prezydenta RP.

List przesłał także premier Mateusz Morawiecki.

– Jeszcze raz podejmujemy zobowiązanie, że będziemy docierać do prawdy o zbrodniach sowieckiego systemu i godnie upamiętniać jego ofiary.  To nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń – zapewniał premier RP w liście, który podczas uroczystości odczytał Sylwester Dąbrowski, I wicewojewoda mazowiecki.

Przez wiele lat pamięć o ofiarach zbrodni NKWD na Polakach nie była należycie czczona – wskazał historyk prof. Jan Żaryn. Dodał, że o takich wydarzeniach powinno się uczyć na lekcjach w szkole.

– Ta zbrodnia ludobójstwa ewidentnie musi także znaleźć swoje odzwierciedlenie we wszystkich możliwych podręcznikach, nie tylko polskich, ale tych wydawanych na całym świecie – powiedział senator Jan Żaryn.

W wyniku tzw. operacji polskiej NKWD z lat 1937-38 aresztowano prawie 140 tys. osób polskiej narodowości, w tym ponad 111 tys. osób skazano na karę śmierci. Według szacunków niektórych historyków, z rąk Sowietów mogło zginąć nawet 200 tys. Polaków.

TV Trwam News/RIRM

drukuj