
fot. Jan M./Wikimedia Commons https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7a/Mory%C5%84_-_Sklep_Dino_-_panoramio.jpg
UOKiK: Zarzuty dla Dino, czterech firm transportowych i pięciu menedżerów za zmowę ograniczającą konkurencję na rynku pracy
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci Dino, czterem firmom transportowym i pięciu menedżerom w związku z podejrzeniem zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy. UOKiK podejrzewa, że przedsiębiorcy mogli uzgodnić, iż nie będą zatrudniać kierowców pracujących wcześniej u innych uczestników porozumienia.
Zdaniem Urzędu takie działania mogły ograniczać mobilność pracowników i wpływać na utrzymywanie niższych wynagrodzeń.
Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Dino Polska i 4 firmom przewozowym. Zarzuty otrzymało również 5 menedżerów🛒
Przedsiębiorcy mogli zawrzeć zmowę ograniczającą konkurencję na rynku pracy🚛
W efekcie kierowcy ciężarówek mogli mieć utrudnioną zmianę pracodawcy i gorsze… pic.twitter.com/DTBMxHzHQf
— UOKiK (@UOKiKgovPL) June 2, 2026
Według UOKiK inicjatorem i organizatorem systemu mogła być sieć handlowa. O szczegółach mówi prezes Urzędu, Tomasz Chróstny.
– Podejrzewamy, że inicjatorem i organizatorem systemu mogła być spółka Dino Polska. To ona weryfikowała, czy konkretny kierowca może wjechać na teren centrum dystrybucyjnego, a ewentualne odstępstwa od ustaleń wymagały jej zgody. Spółka mogła również wywierać presję na przewoźników, aby nie zatrudniali kierowców objętych karencją. Ograniczanie pracownikom możliwości zatrudnienia i zmiany pracy to praktyki kojarzące się z XIX wiekiem, a nie z nowoczesną gospodarką. Rynek pracy powinien opierać się na wolnym wyborze, negocjowaniu warunków zatrudnienia i uczciwym konkurowaniu firm o pracowników – podkreśla prezes UOKiK.
Firmom grożą kary do dziesięciu proc. rocznego obrotu, a menedżerom do dwóch milionów złotych. Postępowanie jest w toku.
RIRM


