UOKiK: Niemal połowa skontrolowanych zabawek nie spełniała wymagań formalnych lub konstrukcyjnych
Zbliża się Dzień Dziecka. Niektórzy już myślą o zakupie zabawek dla swoich pociech. Warto przy tej okazji pamiętać o tym, by kupować zabawki bezpieczne. Blisko połowa skontrolowanych zabawek nie spełniała wymagań formalnych lub konstrukcyjnych – wynika z danych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Wszystkim nam zależy na tym, by zabawki, które trafiają do rąk naszych dzieci były bezpieczne. Przez cały rok kontroluje to Inspekcja Handlowa, a zabawki są poddawane surowym testom w laboratoriach UOKiK-u w Lublinie i w Łodzi.
– Sprawdzamy, czy zabawki nie mają wad konstrukcyjnych lub niebezpiecznych substancji chemicznych, które mogłyby zagrażać zdrowiu lub życiu najmłodszych użytkowników – tłumaczy Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
W ostatnim czasie UOKiK kontrolował zabawki elektryczne, m.in. pojazdy, telefony, interaktywne zwierzęta czy lalki. Kontrole odbyły się u 30 przedsiębiorców z całej Polski, w hurtowniach, sklepach oraz u importerów. Okazało się, że w sprawdzonych 43 modelach, prawie połowa budziła zastrzeżenia.
– Zdecydowana większość sprawdzonych zabawek pochodziła z Chin. Inspekcja Handlowa miała zastrzeżenia do 21 modeli zabawek, czyli niemal połowy wszystkich skontrolowanych. Najczęściej kwestionowała samochody na baterie, zabawki edukacyjne i telefony. Najpoważniejsze zastrzeżenia dotyczyły źle zabezpieczonego dostępu do baterii, emisji zbyt głośnych dźwięków, a także braku niezbędnych ostrzeżeń – wskazuje Tomasz Chróstny.
Warto więc, by kupując zabawkę, zwrócić uwagę m.in. na dostosowanie jej do wieku dziecka, dobrze zabezpieczony dostęp do baterii czy głośność dźwięków.
TV Trwam News



