fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

UOKiK: GetBack stosował nieuczciwe praktyki i świadome wprowadzanie  konsumentów w błąd

Nieuczciwe praktyki przy sprzedaży obligacji i świadome wprowadzanie  konsumentów w błąd – takie zarzuty stawia spółce GetBack Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wydana przez urząd decyzja będzie pomocna osobom poszkodowanym przy dochodzeniu roszczeń.  

„Bezpieczna inwestycja”, „Stabilna sytuacja finansowa firmy”, „Ekskluzywna oferta” – w taki sposób przedstawiciele GetBack zachęcali do kupna obligacji spółki. Problem w tym, że hasła te były nieprawdziwe i wprowadzały klientów w błąd.

W efekcie klienci podejmowali decyzje dotyczące dużych sum pieniędzy, której w przypadku otrzymania rzetelnej informacji najprawdopodobniej by nie podjęli. Teraz muszą walczyć o odzyskanie zainwestowanych środków – mówił prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Walka toczy się w prokuraturze i w sądach. Decyzja UOKIK może być pomocna w dochodzeniu swoich praw przed wymiarem sprawiedliwości.

– Można tę decyzję wykorzystywać jako decyzję, którą sąd musi wziąć pod uwagę. Natomiast jak sądy będą do tego podchodzić – zobaczymy. Natomiast to jest dobra decyzja – ocenił Artiom Bujan, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack.

Decyzję UOKIK powinna także wziąć pod uwagę prokuratura.

– To wszystko powinno być włączone w nasze śledztwo rodzin osób pokrzywdzonych, w tym śledztwie z art. 286 Kodeksu karnego, czyli wyłudzenie, wprowadzenie w błąd – dodał Artiom Bujan.

GetBack sugerował swoim klientom, że obligacje korporacyjne to bezpieczna inwestycja. Tymczasem sytuacja GetBacku w momencie emisji obligacji nie była najlepsza.

Jak wynika z upublicznionej korespondencji mailowej, zarząd GetBacku już latem w 2017 roku zdawał sobie sprawę z trudnej sytuacji finansowej i wiedział, że spółkę czeka walka o przetrwanie – oznajmił Tomasz Chróstny.

Na koniec 2017 roku skonsolidowana strata spółki wyniosła ponad miliard trzydzieści pięć milionów zł. Mimo to spółka wyemitowała obligacje, których następnie nie była w stanie wykupić. W efekcie 10 tys. klientów – osób indywidualnych oraz firm – zostało poszkodowanych na łączną kwotę 2,5 miliarda zł.

TV Trwam News

drukuj